Sielskie smaki i proste życie

Sielskie smaki i proste życie

Sierpień to miesiąc obfitości i spełnienia. Dojrzałe lato już nic nie musi, a może. Sierpień nie jest tak szalony jak lipiec. Sierpień jest świadomy. Akceptuje wiele. Tak właśnie czuję sierpniowe dni i sierpniowe noce.

Niedaleko mnie, od dawna, remontują drogę. Kawałek po kawałku. Ustawili światła i działa jeden pas. Czeka się długo. Na szczęście w otoczeniu ładnych widoków. Parę dni temu też tamtędy jechałam i czekałam. Otworzyłam okno na całego. Oparłam łokcie o drzwi i wdychałam obraz łąk i pól, na których pracował kombajn, zwany bizonem. Ten zapach, ten widok, wspomnienia, coś wspaniałego. W powietrzu unosił się naturalny pył, który wpadał przez otwarte okna do środka. Zupełnie mi to nie przeszkadzało. To mnie zachwycało. Gdy widzi się piękno i dobro natury, wsi, to można tak stać i stać. I wcale nie czekać na zielone światło sygnalizacji. Bo zielone światło jest wtedy w sercu

 

PROSTE ŻYCIE

Proste życie to życie, w którym są przeszkody, a nawet zdarzają się łzy. Zarówno łzy szczęścia, jak i łzy rozczarowań i smutku. Proste życie to nie jest życie usłane różami, proste życie, jeśli już czymś usłane, to prędzej trawą i leśnym runem.

Proste życie to prosta filozofia, ale często to, co proste, może sprawić najwięcej problemów. Tak jest z pierogami i kopytkami. Proste i szybkie. A jednak wymagają cierpliwości i wyobraźni. Uczucia.

Proste życie to…

  1. Proste życie to krzywe pomidory zerwane o poranku w szklarni rodziców. Pomidory, które z wyglądu nie są idealne, ale w tym właśnie jest ich siła i prawda. I ten smak, którego nie można kupić.

 

  1. Proste życie, to kubek kawy, którą nikt nie zrobi tak dobrze, jak Ty sam. Kubek kawy w swoim domu, który jest azylem i schronieniem.

 

  1. Proste życie, to jabłka z sadu rodziców. Nie pryskane chemią, więc robaczywe. Robaki wiedzą co dobre…

 

  1. Proste życie, to żółte kurki, podsmażone z cebulką i zalane jajkami. Sierpniowa jajecznica na śniadanie z kromką dobrego i prostego chleba.

 

  1. Proste życie, to chleb, upieczony przez tych, których kochasz, albo upieczony przez Ciebie dla tych, których kochasz. I znak krzyża na chlebie przed ukrojeniem pierwszej pajdy.

 

  1. Proste życie, to nagość, a nie rozebranie…

 

  1. Proste życie, to piosenka, która porusza Cię do tańca, która wzrusza, bawi, przywołuje wspomnienia, piosenka, która zamienia się w taniec.

 

  1. Proste życie to, parasolka w czasie deszczu nad głową, ale to też brak parasolki i wystawienie zmęczonej twarzy ku płaczącym chmurom.

 

  1. Proste życie, to słońce, które daje piegi, słońce, które daje życie, to zachody słońca i potężne wschody słońca, które są jak terapia. Udowodnione.

 

  1. Proste życie, to dystans do wiadomości ze świata i mediów, proste życie to brak mediów. Proste życie to wiara w swój wewnętrzny głos, a nie ten krzykliwy i przebiegły głos z zewnątrz.

 

  1. Proste życie, to dzieciństwo, które jest ufne, wesołe i ciekawe świata. Proste życie ma oczy dziecka…

 

  1. Proste życie, to młodość, to spontaniczność i siła, to marzenia i droga, proste życie ma oczy młodości.

 

  1. Proste życie to starość, dojrzała, doświadczona, to zmarszczki i blizny, które mówią o walce, ale też o tym, że nadal się jest w grze, nadal się idzie, nawet jeśli sił już brak na proste spacery…

 

  1. Proste życie to końce… I początki… Bo każdy koniec to początek.

 

  1. Proste życie to zapachy.

 

  1. To smaki.

 

  1. To obrazy, te ukochane na ścianie i te najważniejsze w sercu i pamięci.

 

  1. Proste życie to historia, o której się pamięta, nawet jeśli niewygodna.

 

  1. Proste życie to plany, mimo wszystko.

 

  1. Proste życie to pokora.

 

  1. Proste życie to wzruszenie. To odwaga by łzy mogły popłynąć gdy przychodzi ich czas. A czas, ma swój czas.

 

  1. Proste życie to siła słów. Tych wypowiedzianych i pisanych. Słowa mają moc, więc trzeba uważać, bo proste życie to uwaga…

 

  1. Proste życie to sufit nad głową. Który daje schronie i który się docenia, im skromniejszy sufit tym, więcej naszej uwagi powinien dostać i poczuć… Bo rzeczy i przedmioty to też energia…

 

  1. Proste życie to krowi placek na polu, w który czasami się wdepnie. Bo życie to też gówniane sprawy.

 

  1. Proste życie to słowo dziękuję.

 

  1. To słowo proszę
  2. To magiczne słowo przepraszam.

 

  1. Proste życie to odwaga. Odwaga to niej jest brak lęku, to działanie mimo obaw.

 

  1. Proste życie to pory roku, których jestem fanką. Pory roku to prezent Stwórcy dla wszystkich Istot tego świata. Genialne.

 

  1. Proste życie to wybaczanie, nie siedem razy, ale siedemdziesiąt siedem… To wiara.

 

  1. Proste życie to pacierz. Proste życie jest tak proste jak amen w pacierzu. A jednak tak trudno czasami powiedzieć amen.

 

  1. Proste życie to przyzwoitość, nawet jeśli się to zupełnie nie opłaca.

 

  1. Proste życie to pozwolenie na błędy, swoje i innych. Wybaczenie, bo jesteśmy tylko ludźmi.

 

  1. Proste życie to trudna modlitwa różańcowa, na prostej, drewnianej ławce.

 

  1. Proste życie to upadki, po których warto się podnieść.

 

  1. Proste życie to natura. Kwiaty, drzewa, owoce, warzywa, zioła, to cały świat przyrody – to jest przedsionek nieba.

 

  1. Proste życie to spacer z psem, nawet wtedy gdy pada deszcz, to pomocne kalosze w czasie mokrego spaceru.

 

  1. Proste życie to, kot, od którego można wiele się nauczyć. Przeciągać się rano jak koty… Ile w tym mądrości i zdrowia!

 

  1. Proste życie to sprzątanie sierści naszych pupili z kanapy… Akceptacja i obowiązki.

 

  1. Proste życie to sztuka odpuszczania.

 

  1. Proste życie to rękodzieło. Polskie rękodzieło to skarb, to przyszłości, to dobro narodowe. Handmade, które jest pasją, ale bywa potrzebą.

 

  1. Proste życie to Boże Narodzenie, to światło, które przychodzi w ciemności. Nadzieja i miłość. To celebracja świąt.

 

  1. Proste życie to Wielkanoc, wiosenne przebudzenie i życie. To krzyż

 

  1. Proste życie to tradycja, która trzyma w ryzach cały świat, która jest drogowskazem. Przypomnieniem i podpowiedzią. Przystankiem. Która pozwala się zatrzymać.

 

  1. Proste życie to stan umysłu.

 

  1. Proste życie to bliskie nam osoby, które kochamy, ale proste życie to też ludzie ,których kochamy jeszcze za mało.

 

  1. Proste życie to miłość. Bo ostatecznie to, co zostało zapisane atramentem miłości zostanie po nas, reszta to tylko kleksy ( gdzieś to kiedyś przeczytałam).

 

  1. Proste życie to małe/duże przyjemności. To książki, które są podróżą. A jeśli o książce mowa to zapraszam na „Sielskie smaki”.

 

P.s. Proste życie to proste punkty. A przecież tych prostych punków może być tak wiele, ze nie wystarczy sił i zapału, by je spisać. Moje punkty to przykłady, to propozycje, to prostota… Każdy z nas może mieć swoich 50 wyjątkowych, osobistych punktów, albo i więcej, jak kto woli, bo to jest wolność… Proste życie to wolność. Ale to też granice, które można przekraczać, ale nie zawsze warto.

 

Sielskie smaki Olia Hercules

Cudowna nowość od Wydawnictwa Prószyński i S-ka w twardej, cudownej okładce. Z cudownymi opowieściami. Cudowna. Książka idealna na czas lata, ale nie tylko… Na cały rok, bo cudowności należą się nam  każdego dnia. Książka Sielskie smaki autorstwa Oli Hercules – Ukrainki, szefowej kuchni, która obecnie mieszka w Londynie, zabiera nas w podróż i daje wiele ciepła i wzruszeń. Cudownie to wszystko smakuje…

Nostalgiczna podróż kulinarna.

Książka zawiera w sobie nie tylko genialne i proste przepisy inspirowane kuchnią ukraińską, ale także opowieści… O życiu, rodzinie, tradycji, wsi, prostocie, smakach, zapachach, miłości. Bo jedzenie to miłość

Przeczytałam książkę jednym tchem. Jest tak napisana, że czyta się ją jak powieść, a jednak tyle w niej prawdy i praktycznych opisów i porad. Przepiękne zdjęcia, które zatrzymują czytelnika na długo. Pasja i miłość wylewa się z tej książki. Jest w niej wszystko, co lubię : zdjęcia, opowieść, wieś, przepisy, twórczość… Jest życie.

Książka przeczytana już dawno. A nadal leży na stole, tam, gdzie jemy, gdzie piszę, gdzie piję kawę, gdzie siedzę podparta łokciami o obrus, obserwując Jagodziankę… Nie odłożona na regał z książkami. Jej cudowność, ciepło i sielskość nie pozwala mi na to… Chcę, by nadal miała swój czas.

„Najnowsza książka Olii Herkules to cudowna nostalgiczna podróż śladami smaków z dzieciństwa. W Sielskich smakach autorka zgromadziła 100 doskonałych przepisów kojarzących się ze szczęściem, latem, beztroską i wakacjami. Z kuchnią mamy i babuszki.”

Znamy takie smaki, które przypominają nam to, co było. Próbujemy do nich wracać… Nie zawsze się udaje, ale nie poddajemy się, szukamy i często mamy szczęście odszukać to co było dobre, smaczne, potrzebne i proste.

Przepisy w tej książce są niesamowite. Ślinka leci, a w oku kręci się łezka. Taką moc ma ta książka.

Pokłon dla magii, która ukryła się w prostocie.

Miałam przyjemność być na Ukrainie. Pamiętam, próbowałam prostych, smacznych potraw. Piłam barszcz, o którym wspomina też autorka, widziałam ukraińską wieś, odwiedziłam bazar z regionalnymi produktami. Spacerowałam uliczkami historycznego Lwowa i byłam zadowolona. Jednak dopiero książka Olii Hercules sprawiła, że odbyłam cudowną i zachwycającą podróż w głąb Ukrainy. Tyle informacji, tyle opisów, tyle ciekawostek i tyle piękna w tym co proste. Można się zakochać… Autorka książki pomogła mi na nowo odkryć ukraińskie klimaty. Przede wszystkim ukraińską kuchnię, ale tak naprawdę  kuchnia związana jest z całym życiem, wszystko jest powiązane. Więc odkrywałam coś więcej niż kulinarne przepisy.

Czytając książę Sielskie smaki, wracałam też pamięcią do polskiej wsi, dawnych wakacji, smaków i zapachów dzieciństwa, do ludzi, których już nie ma. Różni się kuchnia ukraińska od naszej polskiej, ale, ma też ze sobą wiele wspólnego. I to co wspólne bardzo mnie wzruszało i poruszało moje serce. Wiele podobieństw można odkryć w tej książce, ale też wiele nauczyć się nowego.

 

 „Sielskie życie to prawdziwe objawienie” – napisała Nigella Lowson  – którą także lubię oglądać. Tworzy z wielką pasją i wiarą.

 

Ta książka to podróż, wyprawa do przeszłości, w nieznane strony i smaki, a jednak jest to podróż do domu… Bo dom to prostota, ciepło, wspomnienia, hygge, bezpieczeństwo – i w Sielskich smakach wszystko to odkryjemy, ale przede wszystkim poczujemy… Autorka zabiera nas do letniej ukraińskiej kuchni, na wieś, ku naturze. To jest dobry kierunek. To jest potrzeby kierunek w dzisiejszych czasach. To jest kierunek pyszny.

Ta książka to życie.

„Dorastałam na południu Ukrainy, w miasteczku Kachowka. Poza zwykła kuchnią, mieliśmy coś jeszcze – osobny ceglany budyneczek, nic specjalnego, zaledwie jedna izba. Ta litnia kuchnia stała w podwórzu, blisko tej szczęści ogrodu w której uprawialiśmy owoce i warzywa. Była zwykłym, naturalnym elementem naszego życia.”

Jeśli szukacie prostych i smacznych przepisów, a przy tym lubicie opowieści i proste smaki i zapachy to ta książka jest dla Was. A jeśli tego nie lubicie, to ta książka też jest dla Was, bo jest szansa, że autorka przekona Was do świata i smaków, które ma zapisane w sercu.

*

Coraz więcej osób mówi, że sierpień pachnie już wrześniem. Już od pewnego czasu. Jak to dobrze, że kocham wszystkie miesiące roku. Cieszę się nadal sierpniem, i cieszę się na myśl o wrześniu. Pory roku to cudo narodowe.

Wyglądam przez okno, sierpień się rozpłakał, to ciepłe łzy. Mokre drzewa, mokre kwiaty, chmury całe przemoczone. Idę zrobić filiżankę kawy i piję za sierpień, jeszcze jego czas!

 

Puchowe pozdrowienia

asia

P.s. A jaki punkt Ty dodasz prostego życia? 🙂

38 komentarzy do “Sielskie smaki i proste życie

  1. pięć dekalogów, żeby dojść do pierożków z jagodami? dystans trudny do pokonania, ale warto, bo takie pierożki warte są wyrzeczeń. mniam! łakomstwo nie pozwala mi czytać dalej.

  2. Jak zwykle poruszasz najczulsze struny, pięknym językiem, który jest prosty, bo trafia do serca, ale nie prostacki.
    Zazdroszczę Ci wyczuwalnego spokoju ducha, nie każdy osiąga taki stan.
    Samych pięknych dni i smaków!

    1. Spokój ducha… To nie jest dane raz na zawsze i ciągle… O to trzeba dbać i może dziwnie to zabrzmi ale też – zawalczyć… Dziękuję 🙂

  3. Wiem, o czym piszesz:-) byliśmy u źródeł, co prawda tylko po drugiej stronie granicy, ale w tych biednych wioseczkach ukraińskich wyczuwa się tę atmosferę. Każdy krząta się wokół swoich spraw, dzieci gromadą bawią się na wioskowej drodze, na środku śpi pies, któremu nic nie przeszkadza. Jadłam ich zupę, która nazywa się juszka, mąż szaszłyk opiekany na żywym ogniu, wokół zapach dymu z bukowego drewna, kupiliśmy sobie chleb, czarny, ciężki jak cegła o niepowtarzalnym smaku. To są miejsca, które warto zachować dla potomnych. Pozdrawiam serdecznie.

    1. Chleb czarny i ciężki … O takim chlebie też często można przeczytać w książkach o tematyce okupacyjno-wojennej.
      Pozdrawiam ciepło.

  4. Świetnie napisałaś o tym staniu w korku.
    Porównanie prostego życia do pieroga, początki są zawsze niekształtne. Potem jest już lepiej, już ten pieróg się podoba, ale – każdy smakuje tak samo, czy to foremny i ładny, czy nieudany, popękany. Na koniec wszystkie trafiają do gara. Woda dopiero zweryfikuje, które były dobrze ulepione. Myślę podobnie o życiu, dopiero na starość będziemy wiedzieć, czy jest czego żałować, ile tych nieładnych pierogów rozwalających się w garnku oszpeciło nasz talerz. I kolejna pozytywna kwestia, one wszystkie, rozwalone i całe, trafiają do brzucha i dadzą ciału tyle samo energii. Jaki z tego wniosek? Że życie to w pełni naładowana bateria, którą należy się karmić, jaka by ona nie była.

    1. Jesteśmy ciastem na pierogi … A Bóg lepi pierogi… Każdy podobny A jednak każdy inny. A gar to świat… A niebo to smak i zapach – pyszny.

    1. Każdy powinien sam odpowiedzieć sobie na to pytanie… pamiętając że proste życie to przede wszystkim stan umysłu… Pozdrawiam.

  5. Proste życie – ech jakież to trudne w tych czasach nadmiaru i konsumpcjonizmu. Nam starszym jest łatwiej, tym bardziej podziwiam Cię, że to potrafisz Asiu i uczysz Jagodziankę.

    1. Ja sie ciągle tego uczę i szukam tego i jeszcze ciągle się potykam… Ale wiem że to jest dobry i potrzebny kierunek. Pozdrawiam serdecznie 🙂

  6. Witaj dojrzałym latem
    Czasem czytając to co piszesz, myślę że przelewasz moje myśli na ekran.
    Dla mnie lipiec jest kapryśny i humorzasty. A sierpień stateczny i spokojny. Pod względem pogody, w przeciwieństwie do lipca, nigdy nie zawiódł mnie na urlopie.
    A proste życie? Mogę z ręką na sercu podpisać się pod wszystkimi punktami. No prawie…:)))
    Kawy nie pijemy, ale czarna, gorąca herbata w ulubionym kubku musi być. Najlepiej jak sama ją zaparzę.
    Zwierząt w domu nie mam. Ale na dywan wiatr przywiewa z balkonu płatki kwiatów i spadające liście.
    Chleb…. Uwielbiam jego zapach i znak krzyża musi być. Ale dla mnie tylko ten bezglutenowy.
    Rodzice sadu nie mają. Jednak od kilkudziesięciu lat jabłonka obdarowuje nas swoimi owocami.

    Masz rację, jedzenie to miłość.
    A pory roku, to cudo narodowe.
    A tak nawiasem pisząc, to właśnie ostatnio w pewien sposób o nich opowiedziałam
    Pozdrawiam znad filiżanki herbaty

  7. Koniecznie musze przeczytac Sielskie SMAKI. Zaczarowalas mnie ta recenzja Puszku. Uwielbiam proste jedzenie ktore pachnie dziecinstwem, czasem spedzonym w kuchni babci ktorej juz nie ma, bo umarla dawno.
    “Proste zycie to konfitury babci, smak jej racuszkow i pyszny kompot z czeresni. ” Tak mi przyszlo na mysl 🙂 Cudowny post Asiulku. Przytulam mocno

    1. Uwielbiam książkę “Sielskie smaki” i nadal leży cały czas na moim stole… Nie odkładam jej na regał… Polecam. I dziękuję Ci za Twoje wspomnienia 🙂

  8. Piszesz tak pięknie, jak zawsze sama chciałam pisać. Jednak nadal nie przychodzi mi to z taką łatwością. Z taką lekkością i prostotą, które czuć w Twoich słowach.
    Dziękuję Ci za ten wpis. Po prostu – dziękuję.

    1. Bardzo dziękuję za miłe słowa. To jak piszę wychodzi spontanicznie ze mnie, to mój prosty styl, stylu nie da się nauczyć, każdy ma swój, i każdy ma wyjątkowy 🙂

  9. Proste życie a takie piękne, że uśmiecham się do siebie przy każdym podpunkcie :). Niedaleko mnie też drogę remontują i mąż codziennie musi czekać wracając z pracy. Muszę się go zapytać, czy zwraca uwagę na piękne widoki, zamiast tylko się niecierpliwić 🙂
    Sierpień dobiega końca, już niebawem pojawią się u Ciebie kolory jesieni 🙂

    1. Dziś też jechałam tą samą drogą i znowu stałam tak długo… I znowu otworzyłam okna. A tam w oddali stado koni… Jeden brykał jak źrebię a źrebakiem już nie był dawno…;) Pozdrawiam!

  10. …to wspomnienie dnia w którym strasznie nabroiłam i zbierała się ogromna bura ale nagle wszystko ucichło bo zmarł kardynał Stefan Wyszyński. Proste, zwyczajne wspomnienie a tak wyjątkowe jak On ale wszak i ja skoro mogę i tak Go pamiętam.

  11. Proste życie? Kochać ludzi i ziemię, po której się stąpa! Nie krzywdzić ani ludzi, ani zwierząt! Szanować drzewa kwiaty, zioła, zboża i chwasty!
    Być Dobrym!
    Teraz dla mnie to poznawanie naszego KRAJU, od strony tej najmniej znanej, a pełnej historii oraz pamięci o dawnych wiekach!

  12. Siedzę z kawą w ręku i myślę sobie gdzie ja to tawno nie byłam…Nie byłam tam gdzie pięknie jest, gdzie mogę odpocząć, pomyśleć i zastanowić się… Asiu Twoje słowa są cudowne, masz wielki dar i ciesz się że jedt mi dane to czytać…proste życie to my tu i teraz… To co mamy i co czym potrafimy się cieszyć… Proste życie to chwila…
    “Sielskie smaki ” muszę koniecznie dopisać do listy 🙂

    1. Tu i teraz jest bardzo ważne to jest iskra, która możemy rozpalić… Dziękuję za wszystko. Ja właśnie siedzę z kubkiem “złotego mleka” i odpisuję na Twój miły komentarz… 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *