Sposoby na wyciszenie emocji i lepszy sen.

Sposoby na wyciszenie emocji i lepszy sen.

Bez wyciszenia myśli nie ma dobrego snu, a bez dobrego snu, trudno o dobry dzień. I kółko się zamyka. By móc stanąć rano na równe nogi i mieć siły i chęci do drogi jaka czeka na nas każdego dnia, potrzebujemy nocnej regeneracji ciała i umysłu. Im bardziej nocna regeneracja jest zaburzona tym bardziej nasz dzień kuleje. Jak  możemy sobie pomóc w sytuacji gdy ciężko nam zasnąć, bo myśli wirują, jak karuzela w wesołym miasteczku?

Wysiąść z karuzeli.

Ale najpierw trzeba ją zatrzymać.

Zacząć od małych kroków… I stopniowo wychodzić z dziwnego ‘Wesołego Miasteczka’.

Obecny czas nie sprzyja ani wyciszeniu, ani głębokiej i potrzebnej nocnej regeneracji organizmu. Świat zewnętrzny wchodzi do naszego świata wewnętrznego z butami… Nawet ich nie wycierając. Im bardziej tracimy czujność, a czujność i siły tracimy z powodu niewyspania i stresu, tym bardziej zewnętrzny świat panoszy się w naszym wnętrzu, posuwając się coraz głębiej i głębiej. Nie pyta czy może, bo nie musi pytać, bo to my najczęściej zostawiamy mu otwarte drzwi, na oścież. Świat zewnętrzny wchodzi w nas ze wszystkim co ma, a bardzo często ma ze sobą wory niepotrzebnych i szkodliwych rzeczy, wiadomości i odpadów. Każdego dnia wnika w nas i zmienia naszą prawdę o nas, a nasza prawda jest w sercu. Trzeba chronić to co w sercu i dbać o sercowe sprawy nie tylko te fizyczne, ale przede wszystkim emocjonalne. Jeśli Stwórca zostawił cząstkę siebie w nas, a wierzę, że tak, to ukrył ją właśnie w sercu, wierzę, że tak…

Od nas wiele zależy, to my powinniśmy być zarządcą i opiekunem naszego świata wewnętrznego, nikt inny. I tak jest, tylko, że ludzie zapomnieli. Oddaliśmy wiele cennego, tego co mamy w sobie, i nadal oddajemy, a w zmian często i gęsto dostajemy lęk.

Jest tylko jedno zło- strach, i tylko jedno dobro – miłość.

Świta zewnętrzny obiecuje nam wiele, ale w zamian chce naszej uwagi i zaangażowania, i my często zgadzamy się na to i wchodzimy na zewnętrzne szlaki, które prowadzą nas coraz dalej i dalej od naszego wnętrza – serca. Warto szukać szlaków, które prowadzą do środka – do nas. Jak to zrobić?

Zamknąć drzwi.

Na tyle na ile się uda, a jeśli się nie uda, to przymknąć te drzwi, na tyle na ile się uda. To proces.

Zarządzać tymi drzwiami, decydować kiedy, ile i na jak długo otwieram je i pozwalam wiadomościom i światu zewnętrznemu wnikać w moje progi. Minimalizować natarcie… Wybierać, przebierać, sprawdzać, kwestionować, dopasować do siebie, a nigdy siebie do tego co na zewnątrz. Zatrzymajcie się i posłuchajcie swojej intuicji. Świat zewnętrzny dużo mówi… A przecież to milczenie jest złotem.

To wszystko nie jest proste, bo żyjemy w czasie zmian…

Nie ma wyciszenia bez przymknięcia drzwi. Nie ma dobrego snu bez wyciszenia.

Kto chce być spokojniejszy, powinien ograniczyć łykanie w nadmiarze informacji ze świata zewnętrznego. Łykamy często bez ograniczeń, wszystko jak leci. A później niestrawność…
Zadbać o siebie, odpuścić wiele, zaufać mimo wszystko Wszechświatowi, nie zawsze jest to łatwe, ale warto umiłować nadzieję… Nasuwa mi się teraz na myśl pewna filozofia – Taoizm – nazywana w wielu źródłach filozofią na nasze czasy… Jeśli borykasz się z trudami dnia codziennego, spróbuj poznać taoizm, a w szczególności siłę płynącą z tej starożytnej chińskiej filozofii.

Być obserwatorem.
A mniej uczestnikiem wszystkiego, co podają nam na tacy.

Świat zewnętrzny to też piękno i dobro, ale naszym zadaniem jest umieć i chcieć wybierać to co nam służy i to co jest nam potrzebne. Resztę zostawić, ograniczyć, przemyśleć…

 

Jak możemy sobie pomóc i zachować większy spokój w tych niespokojnych czasach? Moje propozycje na wyciszenie i lepszy sen:

Są takie sytuacje, chwile i czas w których potrzebujemy wsparcia by zaznać ukojenia, wyciszenia i lepszego snu. Życie. Nie zawsze jesteśmy w stanie pomóc sobie – nie robiąc nic… Wtedy warto wiedzieć co możemy zrobić by poczuć się lepiej. Są takie dni gdy potrzebujemy konkretnych i dodatkowych kroków.

1. Ograniczam…
Przypływ informacji i wiadomości, którymi jesteśmy zasypywani każdego dnia. Wyłączam TV i nie czytam wiadomości z pierwszych stron internetowych. Dozuję to co media przedstawiają. Jeśli już szukam jakiś informacji to sprawdzam różne źródła, zwłaszcza te mało popularne… Wiadomości z TV i mediów internetowych najczęściej przyczyniają się do powstawania stresu, pobudzenia i uruchamiają karuzelę, która powoduje zawroty głowy… Nadmiar tych informacji, które zbieramy przez cały dzień, powodują problemy z wieczornym zasypianie.  Być obok tego wszystkiego, mimo wszystko i na tyle na ile się uda.

2. Woda.
Zawsze i wszędzie trzeba pamiętać o piciu wody, bo my składamy się przede wszystkim z wody. To coś znaczy i to powinno być przez nas brane bardzo na poważnie. Słyszałam gdzieś takie zdanie: Nie jesteśmy chorzy, tylko spragnieni. Gdy coś nas boli, albo gdy źle się czujemy, pomyślmy najpierw może o wypiciu sporej ilości wody. Małymi łykami. Dobrym pomysłem jest też dodawać do wody odrobinę soli np. Kłodawskiej. Dobra, naturalna sól nie jest trucizną, jest lekarstwem, jeśli wiemy jak stosować. Sól to naturalny konserwant… To powinno nam mówić wszystko. Więc gdy jesteśmy zestresowani, niespokojni itp. pamiętajmy o wodzie. Przed snem też warto wypić szklankę wodę i oczywiście rano, przed śniadaniem.

3. Natura.
To takie oczywiste i proste. A wielu ludzi nadal ma z tym problemy i nie dowierza tej prostej prawdzie – że natura jest nie tylko możliwością, ale dziś może przede wszystkim – koniecznością, jeśli chcemy ratować nasz stan fizyczny i emocjonalny. Naturalnym lekarstwem i kosmiczną terapią jest las. Warto o tym przypominać. W tygodniu nie zawsze jest szansa i możliwość odwiedzenia lasu, ale weekend powinien często należeć właśnie do leśnych wędrówek. Staram się tak robić i tak funkcjonować.Spacer. Gdy jest źle, wyjdź, po takim spacerze zmienia się perspektywa. Nawet jeśli się nie chce, to wyjdź tym bardziej i oddychaj…

4. Magnez.
Magnez magnezowi nierówny. Są różne rodzaje magnezu, a nas przy stresie i braku wyciszenia interesuje konkretny czyli – Taurynian magnezu. Ten rodzaj magnezu sprawdzi się bardzo dobrze w porze wieczornej. Taurynian magnezu należy do łatwo wchłanialnych form. To dobry wybór dla osób z problemami sercowo-naczyniowymi. Pamiętam jak przeszło dwa lata temu, na początku pan-demi bolało mnie serce…, i właśnie ten magnez jest dobrym pomysłem w takich dolegliwościach. W sytuacjach stresowych warto zadbać o serce. Przy okazji warto też tu wspomnieć o suplemencie Koenzym q10 – to paliwo dla organizmu i duże wsparcie dla serca. Natłok wiadomości powoduje nieregularne bicie serca, a wtedy cały nasz organizm jest w złym stanie i zaczyna niedomagać.
Wracając do magnezu, taurynian magnezu wykazuje działanie uspakajające, może być stosowany w stanach napięcia nerwowego. Czyli idealny przed snem. A jeśli odczuwamy zmęczenie, to w ciągu dnia warto sięgnąć np. po Jabłczan magnezu.

 5. Kwiaty Bacha.
Są to esencje kwiatowe, które nie mają skutków ubocznych, a mogą pomóc. Terapia kwiatami Bacha… Kim był Bach? Dr Edward Bach, ekspert w dziedzinie zdrowia z licznymi stopniami akademickimi. Bach był bakteriologiem, lekarzem i patologiem. Odznaczał się dużą intuicją, a swoje życie poświęcił badaniu rośliny po roślinie… Szukał odpowiednich środków do leczenia najczęstszych zaburzeń nastroju. I wielu uważa, że znalazł…
„Kwiaty Bacha to 38 esencji kwiatowych, które są przygotowywane różnymi metodami (barwniki, napary, mielenie) w celu wydobycia właściwości energetycznych każdej z roślin.” Esencje kwiatowe mają właściwości lecznicze, działają dogłębnie, ale co piękne i ważne – bardzo subtelnie… Zachęcam Was do zgłębienia wiedzy na temat esencji kwiatowych Bacha, przestudiowanie informacji w celu dobrania odpowiedniej terapii dla siebie. Te esencje przychodzą nam z pomocą na nasze emocjonalne problemy, których dziś niestety nie brakuje. Przedstawiam dziś jedną z takich esencji Bacha, która pomaga zachować spokój w przypadkach kryzysu nerwowego, wypadkach, nagłej chorobie, koszmarach sennych itp. – Rescue Remedy – oryginalna receptura która tonizuje napięcie psychiczne i chroni przed skutkami silnego stresu, ułatwia funkcjonowanie w trudnych chwilach lub w kryzysie.

6. Zioła.
Pomocy i wsparcia szukajmy też w Bożej Aptece, czyli łąki, lasy i pastwiska. Tam znajdziemy zioła. Jeśli nie mamy szans i czasu zbierać samemu warto odszukać dobre i sprawdzone źródło gdzie można zakupić dobrej jakości zioła, najlepiej ekologiczne. Zioła to lekarstwa, które leczą, jednak trzeba pamiętać, że niektóre z nich posiadają skutki uboczne, jeśli są nieumiejętnie stosowane, zawsze trzeba sprawdzić opisy ziół, które zamierzamy zażywać.
Zioła, które idealnie sprawdzają się w porze wieczornej, sprzyjają wyciszeniu i lepszej jakości snu to:

Rumianek.

Melisa.

Lawenda.

Chmiel.

Dziurawiec zwyczajny.

Waleriana.

Męczennica cielista.

Ja ostatnio odkryłam smaczną i prostą mieszankę ziołową, którą pijam przed snem. Składa się z trzech ziół: rumianku, lawendy i czerwonego złota faraonów, czyli hibiskusa. Hibiskus ma wiele właściwości zdrowotnych i warto się nim zainteresować, jedną z jego właściwości, które pasują do dzisiejszego wpisu jest fakt, że ma działanie uspakajające. Nie wolno pić w ciąży. Poczytajcie proszę o tym niezwykłym czerwonym złocie faraonów.

Herbatka na dobry sen i nastrój:

Mieszamy w równych ilościach: kwiat rumianku, hibiskusa i lawendę. Łyżeczkę mieszanki parzymy 5 min w szklance wrzątku. Można dodać szczyptę cynamonu i dosłodzić miodem (kwaśny smak hibiskusa). Można stosować 1-2 razy dziennie, po południu iw wieczorem. Herbata wycisza system nerwowy, działa przeciwzapalnie, poprawia pracę układ trawiennego. Na zdrowie.

 

 8. Melatonina.
Chyba każdy słyszał o melatoninie, ale nie każdy wie, że melatonina ma wiele właściwości, które wspierają nasz organizm i walczą z wieloma chorobami. Melatonina kojarzy się przede wszystkim z tym, że pomaga szybciej zasnąć i poprawia jakość snu, i to jest prawda, ale badania pokazują, że np.:

– Przeciwdziała zawałom serca

– Zwiększa zdolność organizmu do niszczenia niektórych typów komórek nowotworowych.

– Wymiata wolne rodniki.

– Wspomaga walkę z cukrzycą, zaćmą, chorobą Alzheimera i Parkinsona.

Godzinę przed snem warto zażyć melatoninę, zwłaszcza w sytuacjach stresowych, kiedy nasz sen jest zagrożony… Polecam dwie książki: „Cud melatoniny” i „Melatonina” L. Owczar. Melatonina niedoceniona pomoc… Warto zgłębić wiedzę na jej temat, odkryć ją na nowo.

 

8. Homeopatia
Jest wiele leków homeopatycznych, które mogą pomóc nam w chwilach smutku, niepokoju i stresu, są też takie, które ułatwiają zasypianie. Mnie pomogły wiele razy, ja w ogóle zaufałam homeopatii i od wielu lat stosuję, łącząc medycynę konwencjonalną z niekonwencjonalną. Szukam, sprawdzam, czytam i wyciągam wnioski.
Dziś chciałabym przedstawić dwa leki homeopatyczne, które uważam za adekwatnym pomysłem do dzisiejszego wpisu:

Sedafit PC – Wspomagająco w stanach nadmiernej pobudliwości nerwowej, nadmiernej nerwowości spowodowanej codziennymi stresami, drażliwości, objawach nerwicy, zaburzeniach snu. I ja właśnie stosuję te tabletki przed snem, jeśli nie mogę zasnąć z powodu wielu niepotrzebnych myśli i stresu.

Ostatnio moja mama mówiła mi, że pół nocy nie mogła spać, zażyła dwie tabletki Sedafit pod język i udało się jej spokojnie zasnąć.

Ignatia Amara 15ch – Ten lek pomógł mi także bardzo skutecznie przeszło dwa lata temu, gdy zaczęła się pan-demia , w nocy obudziłam się z lękiem, niepokojem i bólem serca. Z każdą minutą niepokój się nasilał, a ja coraz bardziej zaczynałam bać się o moje serce… O zaśnięciu nie było nawet mowy. I wtedy przypomniałam sobie, że mam lek Ignatia amara, zażyłam 5 granulek pod język i udało się opanować narastający strach, udało się także zasnąć.
Są takie sytuacje w naszym życiu, że jest potrzebne wsparcie i dla mnie w tamtej chwili życia wsparciem był właśnie ten lek.
Ignatia Amara – sprawdza się w depresji, lęku, obawy, trema, ból głowy spowodowany zmartwieniami. Uspakaja, koi smutek i żal.
Oczywiście najlepiej wybrać się osobiście do dobrego lekarza homeopaty, zaopatrzyć się w książki poświęcone tematyce homeopatii (jest ich dużo na rynku) i wypróbować, każdy z nas jest inny i każdy z nas potrzebuje innego podejścia i wsparcia.

*

 Takich pomocy, jakie dziś opisałam jest bardzo dużo, powyżej tylko przykładowe propozycje. Najważniejsze w dzisiejszym wpisie dla mnie jest to by pamiętać o swoich wewnętrznych drzwiach, które są w naszych rękach, nie oddawajmy tych drzwi w ręce świata zewnętrznego. Dbajmy o nie, dajmy o siebie i naszych bliskich, bo wszystko zaczyna się na naszym podwórku, a dopiero potem powinno iść dalej w świat.

Na zdrowie.
Asia

23 komentarzy do “Sposoby na wyciszenie emocji i lepszy sen.

  1. Asiu pięknie to opisałaś, to z tymi drzwiami. Nie słyszałam o kwiatach Bacha. Natomiast mogę się z tobą podzielić taką nowością – przynajmniej dla mnie – zwaną gemmoterapią. Słyszałaś? Tydzień temu zjadałam właśnie pąki z krzewów – mają działanie podobne do komórek macierzystych. Polecam poczytać. Jedne mają gorzki smak, inne orzechowy.

    1. Dziękuję Moniko. O widzisz nie słyszałam o tym co polecasz…chętnie poczytam więcej na ten temat, warto podawać dalej swoje doświadczenia i sposoby. Pozdrawiam.

  2. Jabłczan magnezu będzie mnie teraz prześladować. to się kupuje na litry? czy na wagę?
    brzmi tak jakoś mało naturalnie.

    1. Więc może nie patrz na to jak brzmi, A raczej patrz na skład i właściwości… Jest to połączenie kwasu jabłkowego z magnezem. Naturalne. Polecam i pozdrawiam.

      1. dziękuję za wyjaśnienie. to drugie magnezowe brzmiało tak strasznie że nie ośmieliłem się pytać.
        jabłkowy to ocet, szarlotka i cydr ewentualnie jeśli dobrze schłodzony na sierpniowe popołudnie.

    1. Super…, tylko że są różne sytuacje i różni ludzie i nie zawsze wystarczą podstawy dnia codziennego takie jak kąpiele i otwieranie okien i wtedy może się przydać dodatkowe wsparcie, i o tym jest wpis. Pozdrawiam.

  3. Próbowałam niemal wszystkiego, a na jakość snu najbardziej ma u mnie wpływ praca zawodowa, bo szkolna biblioteka to nie tylko książki, to sprawy szkoły i uczniów i wiele rzeczy do zrobienia na wczoraj. mam nadzieje, ze na emeryturze wyciszę się na tyle, by lepiej spać.
    Magnez jest dobry nie tylko na sen, sprawdziłam na sobie, ale musi być to lek, nie suplement.
    Woda tak, często wstaję w nocy i piję.
    Moja doktor stwierdziła, że z wiekiem każdy gorzej sypia i niewiele się na to poradzi…można drzemać w dzień.

    1. Magnez w ogóle jest bardzo ważny, bez magnezu witamina D3 ma w naszym organiźmie małe szanse działania. Wszystko ze wszystkim się łączy. A jeśli chodzi o wodę- np gdy boli głowa to zanim sięgniemy po tabletkę warto spróbować wypić 2-3 szklanki wody…

  4. Jak zwykle ciekawy i wyczerpujący tekst.
    U mnie problemy ze snem niestety od wielu, wielu lat. Jestem notorycznie niewyspana. Choć staram się wyciszać, nauczyłam się pić odpowiednią ilość wody, w sypialni nie mam żadnych rozpraszaczy i odpowiednie zaciemnienie…

    1. Dziękuję. Hmm problemy ze snem mogą mieć różne przyczyny… Ale gdy dopada nas stres i problemy to dobra jakość snu jest jeszcze bardziej zagrożona- warto szukać dobrych i bezpiecznych wspomagaczy.

  5. A ja zapijam ostatnio na noc melisę z wiśnią, a hibiskus to prawda, taki trochę niedoceniony, a właściwości ma wybitne. Mnie to się podobają te krzewy hibiskusy, nie wiem, ile mają wspólnego z tymi prawdziwymi, ale mają piękne różowe lub niebieskie kwiaty. Nie mam kłopotów ze snem, padam na łóżko i budzę się dopiero rano, chociaż właściwie nie budzę się, ale budzą mnie, a ja nie mam siły podnieść się z łóżka.

    1. Melisa z wiśnią to ciekawe połączenie… Zalecają picie soku wiśniowego przed snem, ma działanie właśnie nasenne .

  6. Puszku jak dobrze, że jesteś. Mało się odzywam, ale jak już kiedyś Ci to pisałam zaglądam do Ciebie często. Cieszę się, że są takie osoby jak Ty – wielkie duchem i rozumem, ale przede wszystkim z ogromnym sercem. Dziękuję Ci też za to, że masz otwarte oczy i umacniasz we mnie wiarę w to, że Polska jest w nas nadal.
    Bardzo Ci dziękuję raz jeszcze.

    1. Dziękuję. I vice versa. Wiem że widzisz dalej, wiem że widzisz szerzej wiem że jesteś odważna- szacunek za to dla Ciebie. Nadzieja w tych którzy szukają… Pozdrawiam ciepło.

  7. Witaj ciepłym uśmiechem forsycji  
    Nie wiem dlaczego, ale melisy jakoś nie toleruję. Ale kozłek lekarski jak najbardziej bardzo lubię. Często piję też dziurawiec i rumianek.
    I chociaż moje myśli też wirują na karuzeli, to jak przyłożę głowę do poduszki, to szybko zasypiam. Może dlatego, że ciało siedzi nadal na zakręcie i nie biegnie za innymi?
    Pozdrawiam oczekiwaniem na słoneczną i ciepła Wielkanoc z moich przedświątecznych stronek

    1. To chyba dobrze że nie biega za innymi… Trzeba słuchać przede wszystkim siebie a dopiero później ewentualnie innych…
      Dziękuję i życzę Ci radosnej wiosny 🙂

  8. To prawda świat zewnętrzny wręcz wpycha swoją niewidzialną stopę do drzwi naszego życia.
    Bardzo podobają mi się Twoje sposoby na wyciszenie. Natura, las, spacer po parku, wsłuchanie się w śpiew patków pozwala bardziej połączyć sie ze światem natury do którego należymy i którego częścią jesteśmy w pierwszej kolejności. Staram się ostatnimi tygodniami odciąć od wiadomości, jest ich natłok a na większość rzeczy, o których mówią i tak nie mamy wpływu. Herbaty ziołowe lubię- najchętniej sięgam po lipę- to tej ostanio najbardziej potrzebuje mój organizm a to jego zwykle stara sie słuchać 🙂

    Pozdrawiam Cię majowo

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.