Wiosenno – Wielkanocne inspiracje. Kwiecień witaj.

Wiosenno – Wielkanocne inspiracje. Kwiecień witaj.

To będzie Wielkanoc taka jak zawsze i to będzie Wielkanoc taka jak nigdy. Każdy wie o co chodzi i każdy to czuje i już nie chcę pisać o tym jak jest, bo wiadomo jak jest. Jest tak wiele słów, które pchają się, by tu zaistnieć, tak wiele można pisać o tym jak jest… Jest też brak słów… Brak słów jest.

Mamy w domu książkę z wierszami inspirowaną porami roku, o której więcej pisałam Tu, bardzo ją lubię, cenię, jest to książka, która mnie inspiruje, bawi i wzrusza. Ja przy niej odpływam. Jest to książka dla dzieci. Jednak ja czuję, że jest to książka dla mnie. Jestem wdzięczna za pory roku, które nadal są, które jeszcze są, jestem wdzięczna za książkę Wiosna, lato, jesień, zima w rymach Wandy Chotomskiej. Wiersze dla dzieci… Wiersze dla mnie.

Wieczorem zawsze mam nadzieję, że Jagodzianka wybierze właśnie tę książkę.

A gdy ja ją wybieram, to mam nadzieję, że Jagodzianka nie zaprotestuje.

Często się udaje.

Mamy ją już od kilku miesięcy i jest dla mnie nadal aktualna, potrzebna, przydatna jej termin ważności jest… bez terminu ważności. Jest na zawsze, bo pory roku były zawsze i miały być na zawsze… Nie wiem jak to się stało, że ta książka jest dla mnie tak ważna, intuicyjnie się jej trzymam od początku. Wszystkie wiersze z tej książki znam już dobrze, a jednak za każdym razem, z wielką przyjemnością kosztuję każdą literę, jak puszystą bitą śmietanę. Ciągle na nowo, ciągle od początku, ciągle wylizując pucharek bitej śmietany do końca. Nie zostawiam nic, wszystko biorę dla siebie i zawsze mi smakuje.

 To są proste wiersze.

W ich prostocie jest piękno, które trafia bezbłędnie do mojego serca.

Ja szukam prostoty, bo prostota ma w sobie pokorę, która się nie narzuca, więc samemu trzeba poszukać, zrobić kilka kroków naprzeciw.

Przyszła wiosna. Przyszedł kwiecień.

„Drzewa trzeba było pomalować

na zielono,

zrobić liście kasztanom i klonom,

wszystkie wierzby odnowić na polach,

nie zapomnieć o brzozach, topolach.

Wykupiło się zieleń ze składów

do tych lasów, ogrodów, sadów.”

Siłę mają te wiersze, bo są inspirowane porami roku, czyli naturą. Wiele jest w tej książce wierszy, które dla mnie są jak terapia. Proste terapie przychodzą z pomocą. Warto je dostrzec. Wtedy jest raźniej, prościej i cieplej… Cieplej w myślach. Każdy ma swoje proste terapie, tak proste, że nawet może nigdy nie przyszło mu do głowy, by je tak nazwać. A jednak są, trzeba się rozejrzeć…

Tam gdzie jest zakładka O mnie, jest napisane, że jestem fanką pór roku. To nie jest zdanie przypadkowe. Ja wierzę, że te zdanie jest prawdziwe, ja tak czuję. To miłe uczucie mieć swoich idoli. Zawsze się zastanawiam nad tym, jak ktoś pisze, że nie lubi zimy lub lata… Nie lubi listopada albo marca…

Nie lubi…

Bo może są jeszcze dostępne?

Bo może nie trzeba się jeszcze o nie martwić?

Bo może jest jeszcze wszystkiego za dużo…?

Bo może 12 miesięcy to za dużo na głowie…?

Polskie pory roku, polskie 12 miesięcy to skarb, który może zostać utracony. Już wiemy, jak łatwo można utracić coś, co myśleliśmy, że mamy na zawsze… Ten wpis jest przede wszystkim dla mnie, bym wbiła sobie jeszcze mocniej, dokładniej i głębiej do głowy, że nic nie jest na zawsze i że warto zacząć częściej szanować, to co zwykłe, proste, dostępne, zwyczajne, oklepane…

Bo gdy się traci to, co proste, zwyczajne, zwykłe, dostępne i oklepane, to… to wtedy widzi się, że traci się skarb.

Pozornie zwykłe, proste i oklepane… pozornie.

Byle tylko nie zniknęły pory roku, byle tylko listopad nadal był zimny, wietrzny i deszczowy i prószył nam w twarz brązowo-złotymi liśćmi!

 

*

Przyszła wiosna.

A jeśli przyszła wiosna to idzie Wielkanoc.

Wielkanoc to wiosenne święta. Wiosna przypomina mi zawsze o tym, że idą Święta Wielkiej Nocy. Wyjątkowe Święta.

Święta trudne, a jednocześnie dające nadzieję, odrodzenie i przebudzenie… Święta Wielkanocne pokazują nam i uczą nas tego, że po zimie przychodzi wiosna… Wielkanoc jest odważna jak wiosna. Święta Wielkiej Nocy łączą się i współpracują z wiosną.

Koniec to początek…

Nadzieja.

Ostatnio pisałam, że świat został wywołany do odpowiedzi.

Wielkanoc też wywołuje do odpowiedzi.

Pan Jezus symbolicznie kolejny raz umrze, by nas uratować. Uratuje. Już nas uratował. Już. Zmartwychwstał.

Jesteśmy wolni, a co robimy z naszą wolnością, co robiliśmy dotąd, teraz jest czas by móc odpowiedzieć, nie światu – sobie…  Nie trzeba używać do tego słów. Czasami wystarcza jedna myśl, która jest jak wiosna – odważna i dzielna, uparta, która przebija się przez śnieg, ku złotym warkoczom słońca…

To co jest dla mnie ważne…gdy nadchodzi wiosna, gdy zbliża się Wielkanoc:

Kartki/Życzenia

 Kiedyś robiłam sama kartki, sprawiało mi to przyjemność i wyciszało. Wysyłałam do znajomych, bliskich i rodziny. To jest rytuał, o który staram się dbać, zwłaszcza dziś, gdy kartki, listy są wypierane przez telefony, maile i smsy. Wybór kartek, napisanie życzeń, przyklejenie znaczka pocztowego to wszystko sprawia przede wszystkim mnie przyjemność. Ja o to zabiegam, bo to mi dobrze robi. Kartki świąteczne są dla mnie obowiązkowym rytuałem. Celebruję taką możliwość i doceniam. Jest zapowiedzią świąt. Jest zaproszeniem i dobrą myślą. Słowa mają moc, a własnoręcznie napisane na kartce papieru są magiczne, nabierają siły, są namacalne… Kartki pomagają powiedzieć to, co powiedzieć czasami trudno…

Nie wiem, czy wspominałam, ale mam też słabość do kartek. Zawsze mam w domu kilka, które czekają na swoją kolej i przeznaczenie. Lubię wcześniej zaopatrzyć się w wyjątkowe kartki, które później będą mogły powędrować do adresata. Kartki nie tylko na święta, ale kartki też z okazji bez okazji. Są zawsze w szufladzie. Podziwiam kartki ręcznie robione, ja w ogóle podziwiam rękodzieło. Ludzie, którzy tworzą coś własnoręcznie to dla mnie artyści. Zawsze szukam takich przyjemności w postaci handmade i znowu znalazłam.

Ania wyczarowuje piękne kartki, które skradły moje serce. Zbliżają się święta, więc dziś przede wszystkim te w klimatach Wielkanocnych, ale Tu są też kartki na inne okazje, jest w czym wybierać. Ja wybrałam też kilka tematycznie innych, które grzecznie poczekają na swój czas, bo wszystko ma swój czas, a wtedy przedstawię je na blogu. Co mi się podoba w kartkach od Ani:

Estetyka i staranność.

Minimalizm.

Wyczucie barw i kształtów.

Mają w sobie urok, który sam się broni i nie trzeba za wiele zachwalać 🙂

Szanuję pracę, jaką wykonuje ktoś własnymi rękami. To jest coś ważnego, bo człowiek, który tworzy, daje część siebie. Swój świat, myśli i czas… Maluje dla nas. Ania maluje opowieść za pomocą kartek, ręcznie robionych. Artystka. Artystka, a bardzo skromna, więc podwójnie skrada moje myśli – swoją pracą, ale i postawą. Jestem zauroczona małymi/dużymi dziełami, takie opowieści zawsze mnie wołają, zatrzymują, a i wzruszają. By tworzyć kartki okolicznościowe potrzeba cierpliwości i dokładności, i w tych kartkach to widać. Czuć też pasję. Doceniam piękno tworzenia. I jestem wdzięczna, tym którzy tworzą.

W okresie świąt czy to Świąt Bożego Narodzenia, czy Wielkanocy ustawiam w domu na komodzie, parapecie kartki, które wprowadzają klimat świąteczny i cieszą oko. Kupuję kartki też dla siebie, nie zawsze ich celem jest jakiś adresat, często adresatem jestem ja i mój dom. W towarzystwie świec, obrazów, kwiatów, książek ozdobne, ręcznie robione kartki tworzą moje otoczenie, które lubię i w towarzystwie którego dobrze mi. To są małe umilacze, które puchowo otulają, dla mnie są cenne i piękne. Dziękuję.

 

Zwyczaje

Rok temu, pisałam na blogu o naszej Wielkanocy Tu znajdziecie więcej info na ten temat. Pisałam tam też o jajkach, a że jako było pierwsze 😉 to warto o nim wspomnieć i dzisiaj.

 

JAJO

Nie da się zmienić wszystkiego na lepsze. Nie da się zmienić świata tak, by było tylko puchowo i miło. Można robić małe kroki. Wybrać sobie kilka spraw, w których kierunku będzie się robiło małe/duże kroczki, ku lepszemu. I u mnie jedną z takich spraw jest sprawa jajek… Już od dawna wybieram te, które są od kur szczęśliwych, czyli takich, które widzą niebo, mogą oddychać świeżym powietrzem i rozprostować … skrzydła. Jajka od szczęśliwych kur są też szczęśliwe. Wszystko jest energią… Jajka z symbolem 2 i 3 nie mają u mnie szans, nie chcę by miały szansę… To są małe kroki, w które ja wierzę. Ciasto upieczone na jajkach od szczęśliwych kur też jest szczęśliwsze.

Można by dzisiaj rozpocząć takimi słowami: życie jajkiem się toczy. I chyba coś w tym jest, a już na pewno dzisiaj, gdy wielkimi krokami zbliża się Wielkanoc. A że jajko zawsze chce być mądrzejsze od kury, to proszę bardzo – jajko na stół!

O jajku słów kilka:

  • Kolor skorupki i żółtka nie ma większego znaczenia
  • Każde jajko powinni mieć stempel, a na nim numer 0-3
  • Kura, która żyje w warunkach naturalnych, znosi około 130-200 jaj rocznie.
  • Nr 3 oznacza chów klatkowy – czyli więzienie dla kur! (nie mogą się nawet ruszać)!
  • Nr 2 oznacza chów ściółkowy – kura też jest zamknięta, ale może swobodnie się ruszać…
  • Nr 1 oznacza chów wolnowybiegowy – kurka biega w ciągu dnia na podwórku je robaczki, a na noc wraca do klatki.
  • Nr 0 jest to chów ekologiczny – kura biega sobie wolno i wraca do domu, kiedy chce. Zimą dostaje paszę ekologiczną.
  • Świeże jajko ma do 28 dni.

Jajko prosto ze wsi to jest dopiero jajo! Pamiętam takie jaja! Niezłe jaja… Dziś też szukam polskiej wsi, która jeszcze gdzieniegdzie się uchowała, a na niej uchowały się kury, które w kurniku uchowały dla nas jajka.

PALMA

Najlepiej taka zrobiona własnoręcznie z dodatkiem bazi, o których więcej pisałam Tu, bazie są zwiastunem wiosny, ale też przychodzą nam z pomocą – leczą. Jest taki zwyczaj, że zjadano jedną bazię z palemki Wielkanocnej na zdrowie, na zdrowe gardło. Coś w tym jest. Bo medycyna naturalna poleca wierzbę właśnie na problemy grypowo-wirusowe.

 

„Niedziela Palmowa zwana też Kwietną lub Wierzbną, jest prologiem do Wielkiego Tygodnia”

 

* Poświęcone Palmy wtykano w okno w czasie burzy (wierzono, że uchroni domostwo przed wiatrem, piorunem i deszczem).

* Rolnicy wykorzystywali bazie z Palmy w czasie wiosennego siewu, wierząc, że zapewni to dobre plony.

* Uderzano Palmą w dobytek wierząc, że krowy będą bardziej dojne, a konie silne.

* Nie wolno wyrzucać Palmy, można spalić, a popiół jest wykorzystywana do posypania głów w Środę Popielcową.

 

Dziś mamy kolorowe, ozdobne Palemki, kiedyś Palmą była wiązanka z gałązek wierzby, naturalna i prosta.

„Wierzba w ludowej tradycji symbolizowała nowe życie, odradzający się kosmos, a także wiosnę.”

 

ŚWIĘCONKA/KOSZYCZEK

Wspaniała tradycja, zwyczaj, bardzo smaczna tradycja. W tym roku będzie inaczej… Inaczej nastąpi poświęcenie, w tym roku nie pójdziemy z koszyczkiem do kościoła. Jednak w sercu i w pamięci wiemy jak to wygląda, przywołamy wszystko w myślach i postaramy się, żeby i tym razem mimo, że inaczej, było równie odświętne, ważne i urocze.

Ja wsadzam zawsze do koszyka jajko, kiełbaskę, chleb, sól, małą figurkę baranka i kawałek ciasta- babki. Ozdabiam bukszpanem i wiosennym kwiatkiem, a na wierzch ręcznie, haftowana serwetka z Koniakowa. I gotowe. Prosto, tradycyjnie i potrzebnie… To jest potrzebne, to dodaje siły, tradycja jest czymś potrzebnym i ważnym, jest po coś, jest z wielu powodów. Warto celebrować tradycję, ona pomaga, wspiera i pokazuje kierunek.

Od kiedy Jagodzianka pojawiła się na świecie, przygotowuję dwa koszyczki. Jagodzianka ma swój koszyk w kształcie jeża… Wkłada tam zawsze jedno jajko… I też jest dobrze 😉 Polskie tradycje sprawiają dzieciom przyjemność, ale tak naprawdę polskie tradycje są też dla dorosłych, przede wszystkim są dla dorosłych, by dorosły mógł poczuć się jak dziecko… Celebracja pomaga dorosłemu człowiekowi odpocząć, oderwać się od tego, co codzienne, a bywa, że od tego co trudne…

A jeśli jesteśmy przy koszyku ze smakołykami, które symbolizują ważne rzeczy i niosą przekaz to mam przepisy, zapraszam.

 

Potrawy/Jedzenie

Jedzenie jest dla mnie ważne i gotowanie też. Jedzenie to coś więcej niż jedzenie. Potrawy przygotowane na świąteczny stół są magiczne z wyglądu i smaku, mają moc. I ja tak do tego podchodzę…

Przed Bożym Narodzeniem powstał wpis na puch ze słów, w którym opisałam kilka potraw z Zielonego Wzgórza, którymi zainspirowała mnie moja ulubiona pisarka L.M. Montgomery, znajdziecie je Tu. A dziś część dalsza, trzy przepisy z Kuchni z Zielonego Wzgórza na czas Wielkiej Nocy, może się uda przygotować, jeśli nie teraz to kiedyś, wierzę, że tak będzie. Wybrałam coś na obiad, coś na deser i coś do popicia 😉 Spodobały mi się te przepisy i uważam, że są interesujące i cudnie staroświeckie, myślę, że mogą sprawdzić się na świątecznym stole. Za co lubię te przepisy? Za to, że mają wiele lat, za to że pochodzą ze świata autorki Ani z Zielonego Wzgórza i za to, że są jednak inne od tych, które my znamy. Może dacie się skusić.

 

‘Sycące ciasto rybne, na gorąco lub na zimno…’

 Łosoś w cieście

* 2 jajka, roztrzepane

* ½ szklanki mleka

* 1 szklanka tartego chleba

* 1 łyżeczka mielonej gorczycy lub ½ łyżeczki musztardy

* 1 łyżeczka soli

* ½ kg łososia z puszki lub świeżego

* 2 łyżki octu lub soku z cytryny

* 1 łyżka posiekanej pietruszki

* 2 łyżki posiekanych krakersów

* 2 łyżeczki masła

Roztrzep jajka w dużej misce. Wlej mleko, wsyp tarty chleb, dodaj musztardę lub gorczycę i sól. Rozdrobnij łososia widelcem i wrzuć do masy jajecznej. Przez cały czas mieszając, dodaj ocet lub sok z cytryny i pietruszkę. Wymieszaj. Przełóż ciasto do nasmarowanej formy. Po wierzchu posyp pokruszone krakersy i obłóż kawałkami masła. Piecz w temperaturze 350 stopni F (180 stopni C) przez około 45 min. Podawaj na ciepło, z sosem pomidorowym, lub na zimno, z majonezem.

 

*

‘Ten interesujący przepis pojawia się w notatniku Maund…’

Ciasto z przecierem jabłkowym

* 1 szklanka cukru

* ¾ szklanki rozpuszczonego masła

* 2 jajka (od szczęśliwych kur)

*1 ½ przecieru jabłkowego

* 2 szklanki mąki

* 1 łyżeczka sody

* ½ łyżeczka proszku do pieczenia

* ¼ łyżeczki soli

* 1 ½ łyżeczki cynamonu

* ½ gałki muszkatołowej

* 1/3 łyżeczki mielonych goździków

* 1 szklanka rodzynek

* 1 szklanka poszatkowanych daktyli

* ½ szklanki pokrojonych orzechów włoskich

(Czy myślicie też o tym, co ja? Że to ciasto znakomicie się sprawdzi i odnajdzie w kulinarnych klimatach Bożego Narodzenia?)

Starannie wymieszaj cukier i rozpuszczone masło. Wymieszaj z jajkami, a następnie z przecierem jabłkowym. Połącz i przesyp przez sitko sypkie składniki. Wymieszaj bakalie i posyp mieszanka mączną. Następnie dodaj do nich całą resztę suchej mieszanki i połącz z mieszanką z przecierem jabłkowym. Mieszaj przez 2 min. Wyłóż odpowiednio przyciętym papierem dno formy do pieczenia babki o średnicy 9 cali (23 cm). Posmaruj tłuszczem boki i dno formy. Przełóż do niej ciasto. Piecz w 350 stopniach F (180 stopni C) około 50-60 min. Cisto można przechowywać do 2 tygodni.

 

*

‘Maud uwielbiała wino mniszkowe – zwłaszcza przed prohibicją…Wino mniszkowe panny Oxtoby’

 

 Wino mniszkowe

* 2 kwarty (1,9 l) kwiatów mniszka

* 2 cytryny

* 1 ½ kg cukru

* 1 kostka drożdży

Przez 3 minuty gotuj kwiaty mniszka w czterech kwartach (3,8 l) wody. Odcedź i wyrzuć wygotowane rośliny. Dodaj pokrojone cytryny, wsyp cukier. Ponownie gotuj przez 3 minuty. Zdejmij z ognia pozostaw do ostudzenia. Do zimnego napoju wrzuć pół kromki suchego chleba z kostką drożdży. Pozostaw w spokoju aż zacznie bulgotać, przynajmniej na 24/h, lekko przykryte. Przefiltruj i szczelnie zakorkuj.

 

 

Książka

 Tradycyjnie.

Niezmiennie.

I całe szczęście.

Podeszłam wczoraj wieczorem do stosu książek, zaczęłam przebierać, szukać, przekładać i słuchać… Słuchać ciszy książek… Która się odezwie na tyle głośno, bym ją usłyszała? Która chce pojawić się w tym wpisie? Która chce Wam coś powiedzieć, a mi przypomnieć? Która?

 

‘MOWA CISZY , TWOJE CODZIENNE WSPARCIE’Eckhart Tolle

Nawet tytuł się zgadza, o ciszy, której nasłuchiwałam, chcąc coś wybrać na czas świąteczny, ale też na kolejny czas. To jest dobra książka na długi czas, bo jej się nie czyta „od deski do deski”. Czyta się ją fragmentami. Myślę, że tak jest najlepiej. Ma za dużo w sobie ważnych przemyśleń, trzeba czasu, by po przeczytaniu się z nimi oswoić i przemaglować to w sobie.

Niepozorna.

Mała.

Cienka.

A treść tak bogata.. I przekaz.

„Czy ja mówię: ‘Raduj się tą chwilą. Bądź szczęśliwy? Nie.

Pozwól na takość tej chwili. To wystarczy.”

Nie wszystko w tej książce jest łatwe, proste i wygodne. Dlatego ta książka potrzebuje czasu na to, by ją przeczytać. Jest to książka do której można wracać. Jest taką małą/dużą lekcją, którą każdy może zapodać sobie sam. A co wyniesie z tej lekcji i jak zrozumie słowa w niej zapisane, to już sprawa indywidualna. Przyznaję, że niektóre przemyślenia autora sprawiały mi trudność i musiałam dać sobie czas by zrozumieć, by zrozumieć to tak, by to było odpowiednie dla mnie. Odszukać w tych słowach przekaz dla mnie, na mój rozum, moje czucie, przełożyć to na moje życie i doświadczenia.

Podręczna książka w każdym znaczeniu tego słowa… Znajdziecie w niej krótkie zdania i rozdziały. I to jest dobre i w tym jest sens i siła. To co małe często bywa wielkie…

„Coś wielkiego jest w tej małej książce”.

Spotkałam się z określeniem, że ta książka pomaga wejść w stan medytacji 🙂 I chyba coś w tym jest. Przeczytałam też, że ta książka nie da nam szczęścia, ona może coś pokazać, dać jakiś obraz, może ułatwić otwarcie oczu i pokierować tak, że sami możemy zdecydować się na poszukanie, zrozumienie naszego szczęścia. Ono nie jest daleko, jest tu i teraz. Co oczywiście trudno zrozumieć… I przemyślenia z tej książki przychodzą nam z pomocą.

Jest w tej książce krótkie, proste zdanie, które bardzo mnie zaintrygowało swą prostotą, ale też odwagą, nie mogłam przejść obojętnie:

„Zostaw życie samemu sobie. Niech się dzieje”.

P.s. Jest też w Mowie ciszy rozdział o naturze, przyrodzie, a jeśli mowa o naturze to:

 

Natura

Tradycyjnie.

Niezmiennie.

I całe szczęście.

Święta Wielkiej Nocy to święta wiosny, a w tym roku święta kwietnia. Wczoraj przed snem czytałam książkę o naturalnych sposobach leczenia, wspomagania, o miksturach ludowych, które pomagają ludziom od tak dawna… Wiosna to czas budzenia się przyrody do życia, wiele roślin teraz rośnie, wzrasta i pojawia się w naszej okolicy, warto nie przegapić tego naturalnego cudu. Przeczytałam o pokrzywie, która jest teraz wyjątkowo polecana. Ja pijam codziennie, polecam. Była bardzo ceniona na Kresach Wschodnich, jako lek na gorączkę, przeziębienie i przy problemach oddechowych… Przeczytajcie proszę poniższy cytat:

„W kołchozie ciężko zachorowałem. Miałem silną gorączkę, podejrzenie zapalenia płuc. Nie było żadnych leków. Moi rodzice otrzymali od kogoś sporą wiązkę suszonej pokrzywy. Pokruszone liście zaparzali i podawali mi regularnie do picia 3-5 szklanek. Po kilku dniach poczułem się lepiej. W podobny sposób ratowano w dolegliwościach gorączkowych też inne osoby. Po powrocie do kraju zawsze kurowałem się przy dolegliwościach przeziębieniowych, grypach naparami i odwarami z pokrzywy zwyczajnej.”

Czytałam już wiele takich świadectw i wszystkie podobne i potwierdzające siłę i niezwykłość prostej pokrzywy. Pokrzywa znakomicie oczyszcza krew. Pokrzywa poprawia wyniki krwi. Pokrzywa ratuje… Spotykam się obecnie z wieloma informacjami w różnych źródłach, które polecają picie w obecnej sytuacji – pokrzywy.

 Pamiętam jak moja babcia zrywała młodą pokrzywę w słoneczny dzień, widzę ten obraz gdy zamykam oczy. Moja mama pamięta swoją babcię, a moją prababcię, jak zrywała pokrzywę. Obie traktowały tą roślinę na poważnie i z szacunkiem.

Kiedyś ludzie, żyli obok natury, z naturą. Przyroda była ich codziennością. Gdy moja mama opowiada mi o wsi polskiej, gdzie spędzała dzieciństwo i wakacje, to mam wrażenie, że to sen. Mam wrażenie, że to sielska bajka (mimo, że czasy nie były łatwe), nie ma już  takiej wsi, nie ma prostoty, która była magiczna.

Co uratujemy, co ocalimy, to będzie nasze.

*

Idą Święta. Przed nami zadanie i sprawdzian. Nic się nie zmieniło, ale jednak się zmienia, na naszych oczach. Idą Święta Wielkanocne… Postaram się, by nasze Święta były takie jak kiedyś, ile mi się uda, ile zdołam przemycić tego, co było jeszcze rok temu. Święta są w nas. Wielkanoc jest w sercu. Wielkanoc to wiara i nadzieja. Nawet jeśli wizualnie będzie inaczej, to mam obraz Świąt w sobie, mam wyryty ten obraz, mam zapisany i tam wejdę i tam poszukam i tam znajdę…

Wyglądam teraz przez okno, prószy śnieg. Kwiecień plecień… Kwietniu życz nam dobrze, życz nam zieleni, która jest symbolem nadziei i świeżości. Kwietniu, trzymaj za nas kciuki!

 

Życzę spokojnych przygotowań do Świąt Wielkanocnych, spokojnych myśli, słów i

działań. Zdrowych Świąt. Święta są w nas.

Pozdrawiam asia

Jestem ciekawa jak Wasze przygotowania do Świąt, przemyślenia i działania w czasie gdy działania zostały utrudnione…?

75 komentarzy do “Wiosenno – Wielkanocne inspiracje. Kwiecień witaj.

  1. Tyle pięknych treści! Już przygotowujesz się duchowo do tych wspaniałych, wiosennych Świąt. One są w Tobie. Umiesz celebrować myśl o tym, co wartościowe. I to co wartościowe celebrujesz…

    1. Psychicznie też się przygotowuję… Tym razem Święta będą przede wszystkim w nas… Dziękuje i pozdrawiam.

  2. Jest mi niezwykle przykro, że w tym roku święta będą inne . Ciężko mi zawsze wskazać ulubioną porę roku, oczywiście lubię lato, bo jest ciepło, ale lubię też listopad, a jest wtedy zimno. Muszę wygrzebać przepis na babkę cytrynową 🙂

  3. Och, Asiu… U Ciebie jak zawsze puchowo i magicznie:) Kartki są przepiękne! Niestety zwyczaj ich wysyłania zanika, ale, czytając Twój wpis, pomyślałam, że właśnie ten rok jest idealny do tego, żeby do tej tradycji wrócić. Coś czuję, że dziś pójdą u nas w ruch kreatywne przybory plastyczne…:)))

    1. Świetny pomysł by z dziećmi zrobić takie kartki, w tym roku wcale nie trzeba wysyłać jeśli ktoś nie chce chodzić na pocztę, ale za rok będą jak znalazł, mogą poczekać w szufladzie 🙂 Dziękuję, trzymaj się!

  4. Witaj!
    Tr święta będą zupełnie inne. Ale ja staram się zawsze wyciągać pozytywy. Dobrą stroną jest to, że tym razem skupimy się na istocie świąt a nie na pięknych ozdobach, najładniejszym koszyczku w kościele. Oczywiście to wszystko jest ważne, ale mam wrażenie, że przysłaniało to co w tych świętach najważniejsze. Skupimy się na przeżywaniu, odrodzeniu, przemianie.
    Moją uwagę przykuły przepiękne zdjęcia. W pięknej pastelowej tonacji. Rozmarzyłam się.
    P. S. Zrobię wino z miszka, niech tylko się pokażą. 😘
    Dużo zdrowia i radości w tym trudnym czasie.

    1. Myślę że w czasie Świąt wszystko jest potrzebne, wszystko ma sens i cel… nawet przygotowanie pięknego koszyczka – to jest tajemnica, nie wszystko wiemy ,nie wszystko rozumiemy. I koszyczek, i modlitwa i pieśń i jedzenie i pisanka i bazie i rozmowa z Bogiem i bliźnim…. są na równi bo stworzone przez Stwórce. Wszystkiego co dobre!

  5. przepisy musza być staroświeckie – od tego są święta, żeby nie zmieniało się nic i wszystko było jak zawsze. im starszy przepis tym lepiej. z koszyczkiem jest tak samo – to nie sklepowy koszek z puszka ananasów, tylko koszyk świąteczny i ma być jajko i sól, a nie kiwi i salami.
    choinka z gałązek głogu? ładna…

    1. Zawsze robię choinkę Wielkanocną… Jest miła dla oka (Oka) ,ale też jest rytuałem i u mnie tradycją. Staroświeckie opowieści są urocze… 🙂

  6. Będzie inaczej, ale nie znaczy – gorzej, prawda? Będzie świętowanie w naszych sercach i domach – niezależne od czynników zewnętrznych. I myślę, że może być nawet pełniej i ciekawiej. Książkę już dodaję do mojej listy zamówień 🙂
    Wszystkiego radosnego

  7. O ja uwielbiam wszystkie pory roku 😀 Szczególnie ten czas przechodzenia z jednej w drugą. Z lata w jesień kiedy zapach powietrza jest inny, kiedy poranki są chłodniejsze. Poza tym jesienią mam urodziny to tym bardziej ta pora roku jest w dechę 😀
    A święta? no nie da się ukryć, że będą inne. Takie święta nie święta bo nie będzie spotkań z rodziną ;(
    Wymyśliliśmy, że spotkamy się on line i zjemy wspólne śniadanie wielkanocne 😉

  8. Kochana
    Bardzo lubię Twoje posty przepełnione subtelnością, spokojem, dobrem, miłością i duchowością:)
    Święta będą, ale jakie, nie wiadomo jeszcze.
    Ja póki co posadziłam bratki, aby było wiosennie:)
    Kartki z życzeniami wysłałam dawno, przed pandemią jeszcze.
    Też łubie te wysyłane pocztą.
    Sms-owe życzenia, to nie to!
    Pozdrawiam Ciebie i bliskich bardzo słonecznie, dołączam uśmiech serdeczny:)
    Dziękuję za miły e-mail:)

    1. Ja także dziękuję. Sadzenie kwiatków to taki wiosenny i miły zwyczaj…potrzebny. Fajnie że udało się wysłać przed pandemią, sprytnie 🙂 Wszystko co dobre życzę!

  9. Sympatyczny zbiór różności na czas świąteczny i nie tylko.
    Masz rację, nic nie jest na zawsze, nawet święta z rodziną.
    Chyba zbojkotuję w tym roku święta, bo ich nie czuję, a bliscy daleko…

    1. O tak…. wyjątkowy czas i wyjątkowe chwile.. tylko teraz te Święta z rodziną będą w mniejszym gronie aby nie narażać innych ale musi tak być jeśli chcemy dożyć kolejnych

    2. Ja nawet jeśli nie czuję Świąt tak jak zawsze… to zrobię tak by Jagodzianka czuła i bliscy… nie dla siebie, dla nich. Pozdrawiam.

  10. Ja też jestem fanką pór roku i naszego klimatu umiarkowanego. Każda pora roku mnie zachwyca, każdy miesiąc i tydzień. No może nie każdy dzień bo zdarzają się przykre, smutne, dołujące ale na szczęście : “Płacz może trwać całą noc ale o poranku zawsze przychodzi radość”
    I tego Ci życzę

  11. Tak, te święta zapamiętamy na długo. Dlatego trzeba zrobić wszystko, aby były jak najbardziej zwyczajne i takie, jak zawsze. Cudowne inspiracje.
    Pozdrawiam serdecznie

  12. Święta… stan ducha w nas. Rodzina. Pełna. Wartość największa, że wspólnie. Inny czas w tym roku ale może z tego powodu bliżej, pełniej, właściwiej…
    Lubię pory roku i miesiące, choć od minionego roku przestałam cenić listopad i najchętniej wykreśliłabym go z kalendarza…
    Zdrowych i spokojnych świąt życzę w bliskości…

  13. MOWA CISZY będzie tej Wielkanocny wyjątkowo bogata i pełna uczuć.
    Wszystko co robisz i piszesz Puchu też takie jest.
    Pięknej i Zdrowej Wielkanocy Miła Moja.
    Dla Ciebie i dla Jagodzianki i dla innych Twoich bliskich…

  14. Przepiekny, cieply, wzruszajacy wpis… czegos tak pieknego dawno nie czytalam!

    Az mi trudno zebrac mysli. Wiec chyba tylko zloze zyczenia wszystkiego dobrego, pieknego przezywania i mnostwa dobrych mysli. I zdrowia, dla Ciebie i najblizszych 🙂

  15. Magiczna notka. Poczułam świąteczny klimat:-) chociaż muszę się przyznać, że nie czynię przedświątecznych przygotowań gdyż nie świętuję. Ale ciasto z jabłkowym przecierem zrobię- tak mi smakowicie zapachniało gdy czytałam przepis. Myślisz, że cukier można zastąpić ksylitolem?
    Serdeczności:-)

    1. Myślę że jeśli już robiłaś takie zamiany z cukrem w innych przepisach to i w tym można spróbować 🙂 Trzymam kciuki.

  16. Tak, bardzo szkoda wiosennego czasu. Faktycznie człowiek nie docenia tego co ma dopóki tego nie straci… 🙁 Oby szybko wszystko wróciło do normy!

  17. Witaj Puszku piękny post. Moja Julka miała w tym roku pierwszy raz iść z koszyczkiem. We wtorek skończy 2 latka. Wiersze Chotomskiej uwielbiamy. Ostatnio nawet Pani Lenie kazała przeczytać w ramach zďalnych lekcji. Bardzo ciężki czas dla mnie bo nagle umarła moja mama. Jutro mamy pogrzeb. Pociesza mnie tylko fakt że nie cierpiała, bo tego się bała najbardziej. Ściskam Was mocno Puszku. Cieszcie się świętami na tyle ile dacie rady.

    1. Otulam Cię i bliskich Twoich ciepłymi myślami wysyłam dobre myśli… Dużo zdrowia i spokoju życzę, trzymaj się dzielnie <3

  18. Twoje słowa też są jak terapia, pięknie mówisz o naturze i lej cudownym działaniu, o porach roku. Co najważniejsze, ratujesz święta. Pokazujesz, że mimo wszytko one powinny się odbyć i mogą się odbyć jak najpiękniej. Nawet jeśli nie poświęci się koszyczka ani nie spotka z rodziną i tak można te święta pięknie przeżyć. Dziękuję za przypomnienie tego, dziękuję za wspaniałe przepisy i rozbudzenie nadziei, bo nie potrafiłam wcześniej o świętach myśleć.

  19. Uwielbiam do Ciebie zaglądać i czytać Twoje posty. Zawsze mnóstwo w nich ciekawych treści i tematów, z którymi się identyfikuję, ciekawią mnie i fascynują <3
    Zwyczaj wysyłania kartek w mojej rodzinie nie ginie, co roku wysyłamy i dostajemy ich naprawdę dużo. W tym roku jedynie całkowicie z tego zrezygnowałam, ze względu na sytuację, jaką mamy :/ Nie chcę dokładać pracy i wędrówek po domach naszym pocztowcom. Mam nadzieję, że na kolejne święta będzie już normalnie.
    Pozdrawiam serdecznie, życzę dużo zdrowia i spokoju <3

    1. Tak, wierzę że będzie lepiej i normalniej… Dziękuję za tak wiele dobrych słów… Pozdrawiam i dobra życzę!

    1. Ja też nie będę widziała się z rodziną…zwłaszcza smutny jest dla mnie fakt że z rodzicami się nie zobaczę w te Święta…

  20. Tyle pięknych słów w jednym poście.
    To będą inne święta , takie bardziej zamknięte, ale uważam ,że równie ważne. Może nawet dzięki nim czezgoś się nauczymy, cos zrozumiemy.
    Świat się zatrzymał, ale pory roku oraz miesiące kmną dalej i tzreba z nich czerpać nawet w zamknięciu. Otzworzyć okno spojrzeć w gwieździste niebo i się nim tak naprawdę zachwycić. Dano nam czas , który anleży dobrze wykorzystać.
    W tym roku sama zrobiłam kartkę wielkanocna dal siostry, niestety poczta do UK nie dochodzi zatem 🙁 bedzie musiała poczekac na lepsze czasy 🙂

    A smak wiejskich jajek jest niezastąpiony 🙂

    1. “gwieździste niebo” – te słowa już pięknie i magicznie brzmią, a widok takiego nieba to Kosmos! Pozdrawiam.

  21. Zdążyłam kartki własnoręcznie wykonane, wysłać jeszcze przed wydaniem nakazów. Powoli ubarwiam mój MBD. Mnie samej też się należy!
    Trzymaj się!

    1. Kartki wykonane własnoręcznie są darem dla adresata do którego powędrują, a i dla wykonawcy są darem tworzenia… Spokojnych Świąt!

  22. Piękne słowa, bardzo wzruszające… Pięknie spędzasz czas że swoją dziewczynką. Bardzo ciekawe przepisy, które już sobie spisałam. To będą niestety smutne święta, tak smutne jak każdy dzień od kilku tygodni 🙁 dziś cieszy mnie tylko to że moja rodzina jest zdrowa i modlę się o to każdego dnia…
    Wesołych Świat i smacznego jajka 🐣

    1. Modlitwa otacza nadzieją… Welon nadziei to modlitwa…
      Przepisy z Zielonego Wzgórza są staroświecką tajemnicą , smakowitą 🙂 Spokojnych Świąt Wielkanocnych!

  23. Piękny wpis.
    Dziekuję…..
    Wzruszyłam się….
    Dzisiaj zajrzałam, bo chciałam złożyć życzenia
    Życzę aby święta Wielkanocne przyniosły radość,
    spokój oraz wzajemną życzliwość.
    Poczuj miłość Boga i opiekę aniołów.
    Zrozum sens życia i potęgę rodziny.
    Otwórz serce i wpuść ptaki nadziei

    Ja po raz pierwszy sama w te święta….

  24. Kochana
    Dla Ciebie i bliskich przesyłam z serca płynące życzenia: zdrowych, miłych, pogodnych, radosnych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego 🐣💛🌻🤗
    Bądźmy dobrej myśli🙋🏵️

  25. Hej, to chyba najdłuższy wpis jaki czytałem na blogu 🙂 tez lubię pory roku i fajnie jest przy komputerze w ciepłym pokoju, gdy na dworze śnieg czy deszcz. Jednak wyraźnie najbardziej lubię lato i mogło by trwać 8 miesięcy 🙂 święta inaczej niż zawsze, ale ja od dawna walczę z tym by każdy dzień był wesoły i fajny nie tylko święta były magicznym czasem, czego sobie i wszystkim życzę 😉 pozdrawiam

  26. Świetny post i piękne zdjęcia! Te kartki wyglądają naprawdę ślicznie, te jajeczka na gałązkach również. Co do książki to nie przypominam sobie żebym o niej słyszała, ale zaciekawiła mnie. Życzę dużo zdrowia i spokojnych świąt! 😉

  27. Przy Twoich postach naprawdę można się zasiedzieć, tyle tu inspiracji 🙂 A ja właśnie czytam Tolla “Potęgę teraźniejszości”, dawkuję ją sobie tak po kilka kartek. Odnoszę wrażenie, że czytając to szybko, dużo spraw by mi się rozmyło. Następna będzie “Mowa ciszy” 🙂

  28. Dzień dobry!
    Ileż inspiracji można znaleźć w tym poście począwszy od wspomnianego przez Ciebie zbioru wierszy. Ja akurat należę do osób, które uwielbiają poezję, więc chętnie zerknę na Twój poprzedni post 🙂 Tym bardziej, że wszystko, co inspirowane naturą jest jakoś takie…żywsze? Nie wiem, jak to nazwać, ale rozumiem, co masz na myśli określając te wierze jako “terapię” 🙂
    Książką również mnie zaintrygowałaś! Ma piękną okładkę, ale nawet nie chodzi o kwestie wizualne. Stwierdzenie, że pozwala na stan medytacji jest tak kuszące! Szczególnie w takim czasie, mam wrażenie. (a zdanie z książki – w punkt).
    “człowiek, który tworzy, daje część siebie” najchętniej powiesiłabym sobie ten cytat na ścianie. Bardzo mnie chwyciło to stwierdzenie, pięknie to ujęłaś!
    Pozdrawiam Cię ciepło 🙂 i dużo zdrówka życzę

    1. Dziękuję, tak natura wprowadza w każdą dziedzinę życia powiew wolności, świeżości i prawdy 🙂 Pozdrawiam i zdrówka!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *