Odporność, jak ją podnieść, moje sposoby, na zdrowie.

Odporność, jak ją podnieść, moje sposoby, na zdrowie.

Odporność nasza powinna być mocna jak drzewo, twarda jak pień i wytrzymała jak kora. Kora, która chroni. Warstwy. Nasza odporność powinna być jak warstwy. Jak warstwy kory, jak słoje pnia, których przybywa, a nie ubywa.  Odporność nasza powinna być mądra jak szumiące drzewo. Które bardzo dużo wie. Milczy, ale robi swoje. Wzrasta. Przybiera na wadze, pnie się w stronę promieni słońca, chce swoją koroną pocałować błękit nieba. Nasza odporność jest jak drzewo. Nasza odporność powinna być jak drzewo. Drzewo potrzebuje wody, ziemi i złotych promieni słońca.

Nasza odporność też potrzebuje wsparcia i pożywienia. Gdy jej to damy wtedy może dla nas zrobić bardzo dużo. Ratować.

Z odpornością jest tak, że ona potrzebuje wsparcia przez cały rok. Nie tylko zimą i nie tylko, wtedy gdy już nas coś dopada. Na naszą odporność powinniśmy sobie zapracować i pracować przez cały rok. Wtedy można się spodziewać rezultatów i pomocnej dłoni.

Dziś szczególnie jest wskazane podniesienie naszej odporności…

Marzec to też taki miesiąc, który jest bardzo nieprzewidywalny, zdradliwy i psotny.

Zawsze jest dobrze zacząć dbać o odporność, zawsze jest odpowiedni moment i zawsze powinien być na to czas. Bo naszą największą bronią i tarczą jest nasza odporność. Nie leki. Odporność.

Dzisiejszy post jest pisany trochę na szybko (co nie znaczy, że niestarannie) i jest to też post nieplanowany… Uważam jednak, że im więcej takich informacji będzie podawanych do wiadomości,  im więcej takich wiadomości na blogach będzie, tym lepiej i większe szanse… Warto dzielić się wiadomościami na temat odporności i Was też bardzo do tego zachęcam. Im więcej się będzie o tym pisać, mówić tym lepiej dla wszystkich.

Niektóre poniższe porady znacie, więc potraktujcie je jako przypominajkę, inne, możliwe, że będą dla niektórych nowością. Chciałam się z Wami podzielić tym, co ja stosuję, by podnieść odporność, by chronić organizm, by wspierać zdrowie.

Porady zaczerpnięte od prababci, babci, mamy, zaufanych lekarzy konwencjonalnych, zaufanych lekarzy homeopatów i od naturoterapeutów. Informacje też zaczerpnięte z innych blogów, bo ważne, by się wspierać. Porady od znajomych i przyjaciół, u których to działa. Wszystko to, co Wam przedstawię stosuję ja i moi bliscy, ufam temu i wierzę. No i modlitwa, ale o tym później.

Garść wiedzy, która ma moc, bo przede wszystkim pochodzi z natury. W naturze warto szukać pomocy, jest magiczna!

 

Święta Hildegarda

Już kiedyś Tu pisałam więcej o tej wyjątkowej świętej, Doktor Kościoła. Skarbnica wiedzy. Mniszka, która tańczyła z naturą i przyrodą, piękny taniec… Taniec na zdrowie… Mam książki poświęcone św. Hildegardzie. Ogrom przepisów, przykładów, kopalnia wiedzy i pomocy. Zachęcam Was do zapoznania się z jej umiejętnościami i receptami na zdrowie. Wybierzcie którąś z jej książek, warto. Nie dam rady przytoczyć tu wszystkiego, musicie sami zechcieć zgłębiać jej wiedzę i zaufać przepisom, które proponuje, jest tego bardzo dużo!

Przykładowo przepis na złoto św. Hildegardy, gruszki, które wspaniale oczyszczają organizm. Zawsze ważne jest oczyszczenie organizmu. Wtedy można więcej osiągnąć.

Do przygotowania złota św. Hildegardy potrzebujemy:

1,5 kg gruszek;

8 łyżek miodu

35 g korzenia wszewłogi górskiej

15 g cząbru ogrodowego

28 g korzenia galgandu

22 g korzenia lukrecji

lub 100 g gotowej mieszanki złożonej z takich samych proporcji ziół (do kupienia na internecie lub w sklepach zielarskich i ja też wybieram taką mieszankę).

Obrane i oczyszczone gruszki gotujemy do miękkości, następnie odsączamy i rozgniatamy na mus. Miód podgrzewamy delikatnie w kąpieli wodnej i odszumowujemy pianę z jego powierzchni. Mus z gruszek mieszamy z miodem oraz ziołami i krótko zagotowujemy. Gorący przekładamy do małych słoiczków i przechowujemy w lodówce.

 Kurację złotem św. Hildegardy stosujemy 4 – 6 tygodni:

1 łyżeczka rano na czczo;

2 łyżeczki w południe po obiedzie;

3 łyżeczki przed pójściem spać.

Dzieci powinny zmniejszyć te ilości co najmniej o 3/4 i stopniowo je zwiększać. Taką kurację dobrze jest powtarzać co rok lub co dwa lata.

 

Homeopatia

Więcej na temat homeopatii pisałam Tu, zachęcam Was, ja uwierzyłam. Kilka dni temu skontaktowałam się z moją zaufaną lekarz, która obecnie zajmuje się tylko homeopatią i naturalnym leczeniem. Kiedyś pracowała w szpitalu jako lekarz medycyny konwencjonalnej, jest kardiologiem.

Co pani doktor poleciła mi i moim bliskim na obecną sytuację:

* 1 raz w tygodniu Oscillococcinum profilaktycznie lub 2 razy w tygodniu po 1/2 fiolki.

* W czasie jakiegoś przymusowego wyjazdu, podróży ½ ampułki codziennie!

* W razie pierwszych objawów przeziębienia Quentakhel D5 – 1x dziennie 8 kropli. Dzieci 5 kropli.

U Agnieszki Maciąg na blogu dowiedziałam się jeszcze tego i polecam Wam i podaję informację dalej (na czas trwającego sezonu infekcyjnego). Dziękuję:

* Homeogene 9 – tabletki na gardło.

* Arsenicum album 30 CH – przez 3 dni po 5 granulek raz dziennie, powtarzać co dwa tygodnie. Dla dzieci 3 granulki.

* Gelsemium 30 CH – 5 granulek codziennie przez 7 dni, następnie 2 razy w tygodniu. Dla dzieci 3 granulki.

 

Zioła/napoje 

Te zioła/herbaty są szczególnie zalecane do picia teraz.

Woda, zwykła gorąca woda.

Pokrzywa

Rumianek

Czystek

Lipa

Ziele krwawnika

Syrop z czarnego bzu

Syrop z pigwy

Pijam obecnie przede wszystkim wodę, rumianek i pokrzywę. Pokrzywa jest królową. Wiedzieli przede wszystkim Ci, którzy byli wywiezieni w czasie wojny na daleką Syberię, pokrzywa ratowała życie…

 

Aloes

Ale przede wszystkim chodzi mi o Biostyminę. Poleciła mi ją bardzo dobra lekarz endokrynolog. Biostymina wspaniale i skutecznie wspomaga białe krwinki, czyli podnosi znacząco odporność. Potwierdzam na swoim przykładzie. Zastosowanie wg pani doktor:

* Bierzemy przez 20 dni. Przerwa 20 dni. I znowu kolejne 20 dni bierzemy Biostyminę.

Można taką kurację wspomagającą przeprowadzić 1-2 razy w roku.

 

Witaminy i minerały

 Witamina D. Ja biorę 2000 jednostek, codziennie.

Witamina C. Ja biorę witaminę C w proszku z dzikiej róży.

Magnez, codziennie.

Cynk, zwłaszcza teraz… Gdy ktoś zażywa sporo cynku, powinien zaopatrzyć się w miedzianą bransoletkę, lub zajadać się figami.

Probiotyki. Nasza odporność zaczyna się w jelitach. Mówi się, że jelita to nasz drugi mózg…

To jest mój codzienny zestaw. Regularnie. Systematycznie.

 

Przyprawy

 Cynamon, ale tylko Cynamon cejloński. Dodaję do rumianku i piję z przyjemnością.

Imbir, dodaję do herbaty.

Kurkuma. Dodaję do potraw, do wszystkich których mogę. Dodatkowo mam też kurkumę w kapsułkach do łykania.

Goździki. Biorę jeden mały goździk i żuję w buzi, jak cukierka 🙂

Propolis. (Wspaniały jest też pyłek, ja jednak jeszcze nie stosuję).

 

Złote mleko

 Właściwości złotego mleka (jest ich wiele!), na co pomaga:

  1. Przeziębcie (ból gardła, katar)
  2. Przeciwzapalne
  3. Zdrowe jelita
  4. Oczyszcza organizm (wątrobę)
  5. Rozgrzewa
  6. Antydepresyjne
  7. Zmniejsza ryzyko nowotworów
  8. Dobry sen

 

Składniki:

* Szklanka mleka roślinnego (ostrożnie z sojowym)

* łyżeczka kurkumy

* ½ łyżeczki cynamonu

* ½ łyżeczki imbiru w proszku

* szczypta pieprzu (zwiększa działanie kurkumy)

* ½ łyżeczki oleju kokosowego lub masła klarowanego

* łyżeczka miodu (po przestudzeniu mleka)

* laska wanilii (opcjonalnie)

 

Wykonanie:

Wszystkie składniki dodajemy do roślinnego mleka i powoli trzeba podgrzać mieszając, uważać by nie doprowadzić do wrzenia. Miód dodajemy gdy mleko lekko ostygnie.

 

Owoce i warzywa

 Jabłka. Mówią, że ten kto zjada jedno jabłko dziennie, robi dużo dla swojego zdrowia i jest chroniony.

Żurawina. Ma sporo witaminy C, doskonale wspiera pęcherz moczowi i pomocna w sprawach kobiecych… Wykazuje też działanie przeciw pasożytnicze.

Ja jestem bardziej fanką warzyw niż owoców… Wystrzegam się w czasie okresu infekcyjnego i w czasie kataru bananów. I Jagodziance też nie podaję.

Czosnek.

Cebula.

Papryka czerwona.

Chrzan.

Buraczki.

Marchew. Przede wszystkim sok z marchwi, ale wyciskany samodzielnie, nie ze sklepu!

 

Płukanie ust olejem

 Ssanie oleju powinno się wykonywać 10-20 min. Im dłużej, tym lepiej. Oczyszcza organizm i jamę ustną. Przyczynia się do poprawy zdrowia. Ja zawsze stosowałam olej kokosowy, ale teraz już wiem, że najlepszy jest zwykły słonecznikowy. Sprawdza się przede wszystkim przy bólach gardła, potrafi zatrzymać infekcję. W czasie choroby powinno się stosować rano i wieczorem.

 

Las

 Kąpiele leśne, o których więcej pisałam Tu. Ogólnie przyroda, ale las ma w sobie coś magicznego, pomocnego – leczy. W lesie można spotkać jeszcze samotność, która nie jest samotnością. I ciszę, która nie jest ciszą… Las mówi. Las uczy, las wspiera też nasz układ odpornościowy.

Uwielbiam las górski, taki las pachnie i drzewami i górami. Zapachy te mieszają się i powstaje naturalna lecznicza mieszanka. Ta mieszanka nie leczy tylko ciała, ale także duszę… Gdy tylko mogę, gdy jest czas, a los pozwala uciekam do lasu. Mam tam spokój. Jest mało ludzi, a dużo drzew – czyli to co teraz jest nam najbardziej potrzebne…

„Czasami gdy jestem w lesie, wchodzę w pewnego rodzaju modlitwę. To najlepszy rodzaj modlitwy, jaką znam.”

 

Dodatkowo

 Olejek z drzewa herbacianego. Dodaję do prania. Dodaję do kominka zapachowego.

Biała szałwia. Okadzam dom. Szałwia ma właściwości oczyszczające i odkażające.

Sól Epsom. 1- 2 razy w tygodniu. Sól magnezowa. Kąpiel z dodatkiem 1 szklanki soli.

Woda morska do nosa, przynajmniej raz dziennie.

 

Modlitwa

Jest wiele pięknych, pomocnych modlitw, które dają nadzieję i wspierają… Poniżej piękny Psalm 91, którego słowa są odpowiednie na obecny czas…

Kto przebywa w pieczy Najwyższego
i w cieniu Wszechmocnego mieszka,
mówi do Pana: «Ucieczko moja i Twierdzo,
mój Boże, któremu ufam».
Bo On sam cię wyzwoli
z sideł myśliwego
i od zgubnego słowa.
Okryje cię swymi piórami
i schronisz się pod Jego skrzydła:
Jego wierność to puklerz i tarcza.
W nocy nie ulękniesz się strachu
ani za dnia – lecącej strzały,
ani zarazy, co idzie w mroku,
ni moru, co niszczy w południe.
Choć tysiąc padnie u twego boku,
a dziesięć tysięcy po twojej prawicy:
ciebie to nie spotka.
Ty ujrzysz na własne oczy:
będziesz widział odpłatę daną grzesznikom.
Albowiem Pan jest twoją ucieczką,
jako obrońcę wziąłeś sobie Najwyższego.
Niedola nie przystąpi do ciebie,
a cios nie spotka twojego namiotu,
bo swoim aniołom dał rozkaz o tobie,
aby cię strzegli na wszystkich twych drogach.
Na rękach będą cię nosili,
abyś nie uraził swej stopy o kamień.
Będziesz stąpał po wężach i żmijach,
a lwa i smoka będziesz mógł podeptać.
Ja go wybawię, bo przylgnął do Mnie;
osłonię go, bo uznał moje imię.
Będzie Mnie wzywał, a Ja go wysłucham
i będę z nim w utrapieniu,
wyzwolę go i sławą obdarzę.
Nasycę go długim życiem
i ukażę mu moje zbawienie.

 

*

Wszystko co powyżej napisałam – stosuję. Ja i moi bliscy. Nie możemy ustrzec się przed wszystkimi chorobami i przeziębieniem, ale możemy osłabić chorobę i skrócić czas przeziębienia, dbając o naszą odporność. Naszą nadzieją jest odporność naszego organizmu. Bez odporności, leki nie wiele pomogą. Antybiotyki ratują życie w wielu przypadkach, ale antybiotyk powinien być koniecznością i ostatecznością. Antybiotyki osłabiają cały organizm.

Znam i słyszałam o ludziach, którzy leczą się tylko naturalnie i od wielu lat nie przyjmowali żadnych syntetycznych leków i antybiotyków. W naturze trzeba szukać lekarstwa jak mawiała św. Hildegarda… To wymaga naszej pracy, zaangażowania i cierpliwości, ale opłaca się, bo zyskuje na tym nasza odporność, która jest jak drzewo… Piękna, mocna i potrzebna. Jak drzewa… Które żyją dzięki naturze.

O kilku rzeczach już wspominałam wcześniej na puch ze słów, ale postanowiłam zebrać je w jedno miejsce. Mam nadzieję, że zechcecie z czegoś skorzystać, ja też poszukuję na innych blogach informacji, inspiracji i motywacji. Przypominajmy. Wiele metod wydaje się banalnych, ale w ich prostocie jest siła i moc. Wszystkie metody powyższe nie są niczym wyszukanym, nie są nową planetą w galaktyce, ale gdy połączą siły są potężne i piękne jak galaktyka

Życzę optymizmu i zdrowia asia (Las w nas…)

 Czy zechcecie podzielić się swoimi sposobami, które stosujecie i w które wierzycie, sposoby na zdrowie? 🙂 

77 komentarzy do “Odporność, jak ją podnieść, moje sposoby, na zdrowie.

  1. Zgadzam się ze wszystkim, a szczególnie z punktem ostatnim – modlitwa – oddajmy się w opiekę Temu, który jest najlepszym Lekarzem. To wspaniale wpływa na samopoczucie, bo redukuje stres 😊 Tylko do homeopatii jakoś nie mogę się przekonać, ale to pewnie temat na dłuższą dyskusję… Ostatnio dowiedziałam się też o uodparniających właściwościach oregano. I tabletki z oregano już do mnie jadą…😉 A Pozdrawiam serdecznie i zdrowo 😘

    1. Oregano jest znakomite z tego co słyszę z każdej strony. Nie napisałam o olejku z oregano tylko dlatego że jeszcze nigdy nie stosowałam a wpis miał być o tym co ja stosuję 🙂 Olejek z oregano jest potężny i mam zamiar się nim bardziej zainteresować. Dobra życzę.

  2. Dziękuję za ten post Puchu! Nie stosuję “chemii”, opieram się wyłacznie na naturalnych substancjach i ogromnie cieszy mnie fakt, że jest nas takich, coraz więcej! Dodałabym do tego zdrowe odżywianie, właściwą ilość snu i spokój… Bądźmy zdrowi!

  3. Najlepiej zapobiegać i tak jak piszesz zadbać o odporność na zaś a nie potem panikować.. sama tableteczka nie pomoże – trzeba się wspomagać naturalnie…. z ziół dodałabym jeszcze macierzankę 🙂 Oczywiście jeszcze dzika róza i żurawina…
    Modlitwa… ta uspokaja, odpręża, relaksuje a to wpływa na nasz stan zdrowia i samopoczucie ale wiadomo, że nie każdy będzie takiego zdania…. Ważne aby znaleźć coś dla siebie – coś co nas relaksuje, odpręża, co dodaje nam sił – bo to ważne dla stanu naszego samopoczucia. Prawda? 🙂

    Buziaki 🙂

    1. Macierzanka – to ciekawe nie wiedziałam, dziękuję. Relaks jest ważny bo stres obniża odporność… Dobra życzę.

  4. Ojej, ciężkie tłumaczenie ten psalm. Ja wolę to bardziej dosłowne merytorycznie, gdzie jest piękne zdanie “on wybawi cię z sideł łowcy i od zgubnej zarazy” i “żadna plaga nie zbliży się do twego namiotu.” Piękna obietnica na dzisiejsze czasy.
    Szkoda, że w mediach zamiast straszyć, nie podają właśnie takich rad jak się uodpornić.

    1. Cieżka to jest sytuacja na świecie, a nie tłumaczenie Psalmu… Nie są ważne słowa, a wiara i zaufanie. Masz rację powinni też podawać sposoby i przepisy z całego świata na podniesienie odporności, jest tego dużo. Dobra życzę.

  5. Stosuję wiele z Twojego zestawu, plus spacery przy każdej pogodzie, optymizm…modlitwy nie stosuję , ale jeśli komuś pomaga, niechaj się także modli.

    1. Często Ci którzy się modlą, modlą się też za tych którzy się nie modlą… Ja mam nadzieję, modlitwa to medytacja, która wycisza, czyli obniża stres a tym samym podnosi odporność. Spacery to ważny punkt ale teraz nie tam gdzie są ludzie, dlatego las mile widziany. Dobra życzę.

    1. Płukanie ust olejem jest teraz dobrym pomysłem nawet 2 razy dziennie, zwłaszcza teraz… Dobra życzę.

  6. żuję goździki. nie zdrowotnie, tylko dla przyjemności, bo mi smakują. są lepsze niż guma do żucia. z lekarstw stosuję wyłącznie aspirynę, a jem oczami – to na co mam ochotę najwyraźniej potrzebne jest organizmowi (fastfoodów nie odwiedzam, żeby było jasne).

    1. Może i dla przyjemność ale wierz mi że dzięki takiej przyjemności robisz dużo dobrego dla siebie, dla zdrowia. Dobra życzę.

  7. U mnie podobnie i od zawsze… I czystek, i lipa, i imbir, i miód, i kurkuma, i cynamon, i suplementacja witaminy D i C. Dużo cebuli. Dużo czosnku. Dużo chrzanu. Dużo buraków. W miarę możliwości dużo snu! I modlitwa. Poranna, popołudniowa, wieczorna… Miłego dnia!

  8. Cudowny post z wieloma cennymi informacjami. Teraz takie posty są nam potrzebne. My w okresie jesieni, zimy i wiosny wspomagamy się dużą dawka witaminy C, D i magnezu. Ja biorę dziennie 4000 tys jednostek witaminy C i 8000 tys witaminy D do tego tabletki na odporność Cordyceps. Pracuję w przedszkolu i każdego dnia spotykam na swojej drodze różnego rodzaju wirusy i każdego dnia z dziećmi spędzamy po kilka godzin dziennie na podwórku także muszę być zabezpieczona 🙂 do tego pije rumianek, miętę, lipe i wiele innych ziół 🙂

    1. Bardzo duże bierzesz jednostek witamin hmmm dało mi to do myślenia, że ja nadal biorę za małe, już dziś zwiększyłam witaminę D i K do 4000 j. Witaminy C powinniśmy teraz brać bardzo dużo. Dziękuję i pozdrawiam.

      1. Teraz faktycznie bierzemy sporo. Musimy budować odporność. Ja jestem jeszcze typem człowieka który się mocno stresuje przy czym mi ta odporność kuleje 🙂 dlatego wale takie ilości 🙂

  9. Bardzo na czasie post. Propolis – na kaszel, przeziębienie i ogólną odporność jest doskonały.
    Taka mikstura – miód (dobrej jakości od pszczelarza zaufanego) + łyżeczka imbiru (świeżo tartego lub w przyprawie) + łyżeczka kurkumy + pieprz czarny (ja daję pół łyżeczki) + 40 kropli propolisu.
    I homeopatia – bardzo polecam.

    1. Tak ja też zakupiłam propolis i biorę jest podobno znakomity i czyni dla organizmu człowieka dużo dobrego! Pozdrawiam ciepło.

  10. Stosuję witaminę D, właściwie dopiero od dwóch lat, ale widzę u siebie efekty. Solą fizjologiczną z kropla płynu Lugola raz dziennie płuczę nos, bo zdrowa śluzówka nosa to zapora dla wirusów, a moja i tak ma problem (obrzęk naczynioruchowy). Lekom homeopatycznym dopiero się przyglądam, właśnie na ten obrzęk wynalazłam Apis mellefica i potwierdzam, działa. Nie od razu, ale po dwóch dniach było coraz lepiej, niestety już mi skończyły te granulki i zastanawiam się, ile fiolek trzeba by było zjeść, by wyzdrowieć z takiego czegoś…

    1. Bo homeopatia nie działa od razu trzeba cierpliwości i trzymać się wytycznych, wtedy ma szansę zadziałać. Dobra życzę.

  11. Witaj!
    Zdecydowanie podpisuje się pod tym obiema rękami. Dieta jest naszym lekarstwem. Dzisiaj wszyscy okupują apteki wykupując m.in. wit. C, ale na odporność pracuje się trochę dłużej. Zioła, dieta, suplementy nie działają od razu po zażyciu, tylko przy dłuższym stosowaniu. Za to skutecznie i nie psując po drodze innych organów.
    Pozdrawiam❤️

  12. O odporność dbam morsując. Odkąd zaczęłam morsować czyli ponad rok, nie miałam żadnego przeziębienia.
    Dbam bardzo jelita oraz higienę emocjonalną. Nie sądziłam kiedyś, że emocje i psychika mogą aż tak niszczyć człowieka od środka.
    Bardzo lubię używać przypraw do kawy 😉

    1. Higiena emocjonalna – pięknie to brzmi, to najtrudniejsze nasze zadanie, ale warto próbować. Mam bliską osobę która morsowłała – potwierdzam to jest moc. Dobra życzę.

  13. Bardzo ciekawe porady, dużo dobrych rzeczy,
    uwielbiam imbir, cytrynę, kurkumę, miód z wodą
    a jako wegetarianka namawiałabym
    do niejedzenia mięsa.
    Z pozdrowieniem!

    1. Ja muszę się przyznać że mięso jem… Ale staram się ograniczać, nie jem codziennie. Przestać jeść mięso to jest zdrowy pomysł… Dobra życzę.

  14. Jedyne z czego korzystam to herbatki ziołowe, przyprawy naturalne i leśne kąpiele. No i jeszcze zwracam uwagę na to, co jem. Ale najważniejsze to mniej stresu i wewnętrznego niepokoju. Pozdrawiam 🙂

  15. …dobrze gdy znajdujemy czas by o siebie zadbać. Czas ,ochotę, potrzebę ale są ludzie,którzy z jakichś albo bez powodów nie dbają o siebie wcale, prawie wcale. Muszą być bardzo silni by w kontekście takich wpisów i komentarzy nie poczuć się gorszymi, mniej mądrymi, mniej ludzkimi. Może dlatego tak wielu jest na świecie w pojedynkę idących kloszardów.

    1. Każdy wie co i jak ma robić, każdy ma wybór. Każdy jest dla siebie najlepszym przyjacielem i sędzią. Każdy jest inny. Czasami bywa i tak że ten kto mało o siebie dba ma silniejszy organizm od tego co dba bardzo… Różnie bywa. Dobra życzę.

  16. Niezmiennie nie pojmuję-teksty ciekawe, postać czasami fascynująca i to obrzydliwe :”zamykanie kościoła”. Wszystka moja ufność w panią bierze w łeb …a może tak powinno być by nie ufać nikomu bo im do szczęścia niezbędne jest decydowanie za mnie-. Zawsze , gdy ktoś chce weryfikować moje słowa, kasuje je, czuję się jak kiedyś leżąc pod śmierdzącym, tłustym ,dyszącym facetem, jak gdybym miała tego nigdy nie zapomnieć a przecież muszę nie pamiętać. No cóż, taki świat, tacy ludzie…ale przykrość pozostaje…

    1. Proszę nie mieć przykrości w sobie, proszę zobaczyć wiosna idzie, już przyszła i zielonym kusi i namawia do odwagi. I znowu dobra życzę…

      1. Jestem człowiekiem więc nigdy nie pogodzę się z niegodziwością. Panią tak łatwo przekonać ?Obrazkami wiosny, lepszego jutra ?… możliwe ale nie jesteśmy takie same.

  17. W niemal każdym tytule dbałość i troska o życie i zdrowie a we mnie zrodziło się pytanie- czy dzięki epidemii uratowało się chociaż jedno dziecko czy może jak gdyby nigdy nic morduje się je jak zwykle według planu.

    1. Myślę że uratowało się wiele spraw… i przyrody też i zwierząt i ludzi też…mimo że brzmi to dziwnie…

  18. Witaj słonecznie
    Tekst nieplanowany, ale jakże istotny w dzisiejszej rzeczywistości. Odporność jest nam potrzebna.
    Pozdrawiam uśmiechem fiołków z mojego ogrodu

  19. Stosuję profilaktycznie tran oraz wapń i rutinoscorbin. Za to nie jestem przekonana do homeopatii. Akurat należę do osób z obniżoną odpornością.
    Pozdrawiam serdecznie

    1. Pamiętam jak moja babcia zrywała młodą pokrzywę, pamiętam zieleń, słońce i kolory przyrody… To sielskie wspomnienie. Dobra życzę.

  20. Syropu z kwiatów czarnego bzu przygotowuję na zimę kilka litrów, No i za płotem mam pszczelarza, od którego kupuję pyszny miód, nie tylko mniszkowy, lipowy, ale zwłaszcza z kwiatów przegorzanu ( jest ciut ostrzejszy od gryczanego). A na sen złote mleko jest dla mnie jak najlepsze remedium. No i las na wyciągnięcie ręki!
    Serdeczności! :-))))

    1. ‘z kwiatów przegorzanu’ – nie słyszałam, ciekawe info. Las na wyciągnięcie ręki to złoto w zielonych barwach… dobra życzę.

  21. spotkałam pijaczynę,alkoholika znaczy. Opowiadał,że ściągają sok z brzozy i piją dla zdrowotności. Nawet dwa litry potrafi nakapać. …i jakoś mogą poczekać ale żeby bimbru uwarzyć to już brakuje im czasu.

    1. Jeśli chodzi o sok z brzozy…to mi mama podawała już jak chodziłam jeszcze do szkoły, bardzo lubię, nie tylko gasi wspaniale pragnienie, ale jest mega zdrowy!

  22. Taki wpis jest jak najbardziej teraz potrzebny. Osoby, które do tej pory korzystały tylko z leków i pomocy lekarza mają niestety problem. Ciężko się dostać, strach iść do apteki. O odporność powinniśmy dbać samemu. Staram się dobrze odżywiać i do lasu również wędruję 🙂 ale przepisów wszystkich nie znałam a chętnie skorzystam 🙂 Zdrówka życzę kochana :* Dbajmy o siebie 🙂

    1. I my teraz sporo chodzimy do lasu, tam gdzie ludzi brak… To są pomocne przepisy właśnie po to by zminimalizować potrzebę chodzenia do aptek a może i nawet do przychodni… Ważna jest systematyczność. Dziękuję dobra życzę.

  23. Mam swoje sposoby na podniesienie odporności i stosuję je przez cały rok. Codziennie wypijam filiżankę czystka, wieczorem kieliszek winka czosnkowo-cytrynowego. Stosuję również olejek z oregano, który nie tylko wzmacnia odporność ale działa też silnie p-ciw: pasożytniczo, grzybiczo, bakteryjnie, wirusowo. To tylko niektóre z moich sposobów, wszystkich nie dam rady wymienić. Generalnie prowadzę higieniczny tryb życia i zdrowo się odżywiam żeby mój organizm był silny i zdrowy.

    1. I znowu polecany olejek z oregano, jest podobno genialny, ja nie stosowałam ale myślę że chętnie dodam do mojej pomocnej listy na odporność. Dobra życzę.

  24. Kochana
    Zdrowy tryb życia, ruch, dieta bogata w warzywa, owoce, zioła, naturalne i tylko domowe soki, nalewki- na zdrowie:)
    Mężowi robię winka z aloesu, pietruszki, imbiru- każda osobno.
    Dzieciom zaś syropy: z mniszka lekarskiego, pędów sosny, babki lancetowatej i owoców 😉
    Dzieci mają wrodzoną odporność, a to dzięki karmieniu piersią.
    Pozdrawiam serdecznie zdrówka życzą Tobie i bliskim, pogody ducha i spokoju:)
    Ja jako dziecko piłam niedobry- wówczas, tran z butelki.

  25. Musze sobie twój wpis koniecznie zapisać. Naprawdę o połowie nie słyszałam, a bardzo lubię ziołowe specyfiki na odporność i zdrowie 🙂 Chętnie wykonam przepisy i wypróbuję. Nie narzekam na swoją odporność i na swoje zdrowie, ale wiadomo, że lepiej zapobiegać niż leczyć, więc lepiej zawczasu zadbać niż później odbudowywać 🙂
    Pozdrawiam ciepło ♡

    1. Cieszę się że wpis Cię zainteresował, o odporność trzeba dbać cały czas teraz chyba jeszcze bardziej to zrozumieliśmy… Dobra życzę.

  26. W homeopatię akurat nie wierzę, dla mnie to zarabianie na czyjejś naiwności 🙁
    Ale metody naturalne to co innego. Dużo lepiej na nasz organizm wpływają rośliny, zioła i warzywa/owoce niż jakiekolwiek tabletki.
    Herbata z imbirem, cytryną i miodem to chyba jedna z moich ulubionych. Domowy sok z malin albo z czarnego bzu… Zioła ostatnio piję dość często, lubię je dodawać nawet do zwykłej zielonej herbaty. Albo do yerby. Dają taki specyficzny posmak i czuję się po nich jakoś tak lżej 🙂

    1. Jeśli chodzi o homeopatię to trzeba się trzymać zasad by mogła zadziałać… To wymaga systematyczności, uwagi i przestrzegania reguł wtedy można się przekonać i wielu się przekonuje. Nam pomogła już nie raz. Pozdrawiam 🙂

  27. Nasze babcie wiedziały co mówią. Nie znały chemii znały naturalne środki którymi nas leczył. Można było im zaufać. Ich sposoby były faktycznie skuteczne. O aloesie słyszałam dużo dobrego. Podobno pomaga przy dużym stresie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *