Czarowny Maj, miesiąc kwitnącego bzu i Matki.

Czarowny Maj, miesiąc kwitnącego bzu i Matki.

Gdy bzy zaczynają kwitnąć wiem, że zbliżają się urodziny. Lubię myśleć, że maj jest mój… Maj przywitał mnie dawno temu i wita mnie każdego roku, a bzy szaleją i szaleją. Fiolet poplątany z zielenią wystrzelił jak z procy. Przyroda wygląda jak zakochani – uroczo i z fantazją. Niech mnie porwie ta ekstaza barw i zapachów. Niech omami każdego.

Starożytni Grecy uważali, że aromat bzu pobudza muzykę w duszy.

Rzućmy się w ten czarowny miesiąc tak, jak się bierze rozbieg i wskakuje do wody. Właśnie tak.

Niegdyś panny przemywały twarze poranną rosą strząśniętą z kwiatów bzu, aby przez całe lato olśniewać chłopców urodą.

Maj jest mój 😉 ale… przede wszystkim należy do matek. To w tym miesiącu obchodzą swoje święto wszystkie mamy. Czy można było wybrać lepiej? Nie faworyzuję żadnego miesiąca  roku, bo jak wiecie cenię każdy z dwunastu. Jestem ich fanką. Jednak nie mogę udawać – maj darzę szczególnym sentymentem…

Jest ktoś jeszcze, kto wybrał maj za swój miesiąc. I można by było wymazać wszystko to, co napisałam powyżej i napisać tylko o Niej. Matka matek. Maryja.

Matka nad matkami.

Jest jak maj- ciepła, piękna, odważna i różnokolorowa.

Jest tylko jedna Matka Boska, ale w różnych postaciach. Wizerunków Matki Boskiej jest wiele. Tak wiele, że nie znam wszystkich. Memu sercu bliskich jest kilka wizerunków Maryi, a które i dlaczego? Posłuchajcie.

  1. Matka Boska Szkaplerza Świętego (szata Maryi).

Od czasów podstawówki noszę na szyi Szkaplerz Święty. Zawdzięczam to Matce i mamie. Moja ziemska mama przebywając na Kaszubach przyjęła Szkaplerz Święty w jednym z zakonów karmelitańskich. A mi i mojemu tacie przywiozła Szkaplerz do domu i zostały nam nałożone już w naszym kościele. Nie miałam na to większego wpływu, ale dziś nie żałuję i dziękuję, że tak się stało. Czasami myślę, że to największa ochrona jaką mam. Obietnica Matki Boskiej dla tych, którzy pobożnie Szkaplerz Święty nosić będą:

– Opieka Maryi w trudnych sytuacjach życiowych

– Szczęśliwa śmierć i zachowanie od potępienia

– Wybawienie z czyścica w pierwszą sobotę po śmierci.

Jednak to nie jest tak, że założymy Szkaplerz i nic więcej robić nie musimy, musimy robić jeszcze więcej. Szkaplerz to nie amulet, to nie magiczny symbol. Bez naszej pracy nic nie osiągniemy. Jan Paweł II też nosił Szkaplerz…

  1. Matka Boska Częstochowska

Obraz ten wisiał w moim pokoju od zawsze. I wisi nadal. Jest to pierwszy wizerunek Maryi, który był mi bliski i który od razu przychodzi mi na myśl, gdy o Niej myślę. To przed tym Wizerunkiem modliłam się najczęściej. Gdy byłam mała, rodzice przeprowadzili remont w moim pokoju. Wszystko, co ciemne, zostało zmienione na biel i jasne barwy. Został tylko obraz Matki Boskiej Częstochowskiej w ciemnej, brązowej i ciężkiej ramie. Wizualnie niepasujący już do nowego wyglądu pokoju. Mama miała mieszane odczucia, ale jednak uległa i zdjęła obraz i na jakiś czas postanowiła położyć go na szafie. Tak, że nie było go widać…  Nie trzeba było długo czekać, w krótkim czasie zachorowałam… Obraz jeszcze szybciej niż został zdjęty wrócił na swoje miejsce. Wyzdrowiałam też szybko. Obraz wisi do dnia dzisiejszego tylko, że w białej ramie 😉

  1. Matka Boska Karmiąca

To tej Matce, powierzyłam moją córkę i to ją prosiłam o pomoc. Miałam duże problemy z karmieniem piersią, nie umiałam ja i nie umiała córka… Nie obyło się bez pomocy doświadczonych kobiet, które przychodziły do mnie do domu i pomagały. W szpitalu niestety pielęgniarki i położne jeszcze bardziej przyczyniły się do pogłębienia problemu… Były to dla nas bardzo trudne i smutne chwile. Gdy miałam problem z Jagodzianką zawsze odmawiałam modlitwę do Matki Boskiej Karmiącej – zwłaszcza problemy z jedzeniem. Ten Wizerunek ‘wręczyłam’ córce w dniu Chrztu Świętego. Wisi sobie obrazek, nad komódką z ubrankami Jagodzianki i jest. I jest.

  1. Matka Boska Pompejańska

To duży kaliber. Bardzo duży. Gdy nie ma już ratunku, gdy nadzieja już ledwo dycha, a myśląc ziemskimi kategoriami – jest już koniec, to właśnie wtedy zaczyna się początek – Nowenna Pompejańska. Mówi się, że Nowenna Pompejańska jest jak bomba, która spada na nieprzyjaciela i równa z ziemią to, co złe. Trudno w to uwierzyć i to bardzo. Tak trudno, jak trudna jest Nowenna różańcowa. Jest to modlitwa bardzo wymagająca i długa. Potrzebujemy przy niej sił fizycznych i psychicznych, a przecież zaczynamy ją często wtedy, gdy tych sił już brak. Jest tylko jedna rada. Brać różaniec i iść do przodu lub nawet się czołgać, koralik po koraliku. 54 dni. Trzy odmawiane różańce dziennie. Tak wiem, myślisz- to nie dla mnie. Dla mnie też nie było. A jednak było też dla mnie, do tego stopnia, że już kilka Nowenn za mną. Nie musisz wierzyć, nić nie musisz, tylko wziąć różaniec. Wszystkie moje prośby, o które poprosiłam za pośrednictwem Matki Boskiej z Pompejów zostały wysłuchane, niektóre już w czasie trwania Nowenny. Dziękuję.

  1. Matka Boża Jagodna

Odkryłam ją stosunkowo niedawno, już po narodzinach córki. Dałam córce na imię Jagoda. I gdy patrzę na Jagodziankę, imię leży na niej jak skrojone na miarę. Był jeden problem. Uwierało mnie trochę, że nie będzie miała świętej patronki. Udawałam, że to nie problem. Nie dawało mi to jednak spokoju. Nigdy wcześniej nie słyszałam o Matce Boskiej Jagodnej. Nigdy. Siedziałam w ogrodzie i rozmyślałam o tym… I nagle przyszło pocieszenie, przyszła odpowiedź i przyszła Matka. W gazecie przeczytałam  o Wizerunku Matki Boskiej Jagodnej. Olśniło mnie. Jagoda nie ma świętej patronki, ale ma… najważniejszą patronkę Matkę Boską. Byłyśmy uratowane 🙂 Jestem wdzięczna, że Niebo znalazło dla nas rozwiązanie, a dla mnie pocieszenie. Matka Boska Jagodna jest patronką matek i kobiet brzemiennych. W tamtym roku – 2.07 byłam z córką w kościele na mszy. Ksiądz wspominał w tym dniu o różnych Postaciach Matki Boskiej, a na koniec powiedział:

Jest też Matka Boska Jagodna, a w naszej parafii mamy małą Jagódkę, która ma potężną Patronkę.

2 lipca moja córka obchodzi imieniny, ten dzień też jest dniem Matki Boskiej Jagodnej, nadal pamiętanym bardzo dobrze na Roztoczu, gdzie odbywa się odpust i święto. Tam pojedziemy kiedyś z Jagodzianką.

Leopold Staff
Matka Boska Jagodna

Matka Boska Jagodna, Panienka Maryja
Która owocnym, rodnym drzewom sprzyja
Chodzi po sadzie kwitnącym i śpiewa
Pocałunkami budząc w wiosnę drzewa

Nie mogłam mówić o maju, nie oddając go Tej, do której należy tak naprawdę. Wybrała pięknie jak zawsze. Nie mogłam pominąć wpisu o Niej. To moje podziękowanie i wiara. I mimo, że dźwigam na sobie wiele win, błędów i blizn, to i maj dźwiga mnie nadal. Dźwiga mnie Matka Majowa. Jesteśmy jak książka. Oj, ile we mnie też ciemnych kartek, które nie pozwalają mi na to, by pouczać i przypominać, a jednak tak zadecydował los, by  informacje, które dziś spisałam, poszły w świat. Plan miałam inny, ale co ja tam mogę wiedzieć.

Byłyśmy z Jagodą nazbierać kwiatów bzu. Im mocniej bez pachniał, tym zbierałam go więcej. Uzależnia. Zrobiłam sobie prezent. Piszę i patrzę jak dumnie stoi w wazonie i jak pachnie. Kusi i to jak!

“Po złotej pogodzie

Majowej i bzowej

Powoli zapada

Zmierzch także majowy”

Jestem bardzo ciekawa czy macie swój ukochany Wizerunek Matki, a jeśli tak to dlaczego ten? Jestem bardzo ciekawa… 🙂

24 komentarzy do “Czarowny Maj, miesiąc kwitnącego bzu i Matki.

  1. Piękny wpis. Aż się wzruszyłam. Maj to też mój miesiąc, za dwa dni obchodzę urodziny, a pod koniec miesiąca imieniny, rocznicę ślubu i oczywiście Dzień Matki. Ale wiesz, nigdy nie skojarzyłam, że to też miesiąc maryjny. Mimo, że uważam się za osobę wierzącą, to z czcią do Maryi ciągle mam jakiś problem… Może ten maj i Twój wpis mnie do niej przybliżą…

    1. witaj. A widzisz ja też mam imieniny pod koniec maja – zapomniałam bo nie obchodzę 😉
      Może właśnie po to jest tak wiele wizerunków Matki Boskiej by każdy odszukał swoją… Jeśli będziesz gotowa, znajdziesz. Pozdrawiam

  2. Witaj zielono-żółto
    Piękny tekst.
    Moja odpowiedź na Twoje pytanie:
    http://szimena.blogspot.com/2019/03/moje-madonny-2503.html
    Ale przecież już go czytałaś. Może to ja nieskromnie pisząc zainspirowałam Cię do jego napisania :))))) Najważniejsze, że taki tekst powstał. Dziękuję za możliwość przeczytania Twojej opowieści.
    Powoli kończy się pierwsza majówka.
    A jak Tobie minęły te dni?
    Pozdrawiam nadzieją na wiosenne, majowe słońce

    1. Witaj. Dziękuję. Tak Twój tekst czytałam, też bardzo interesujący, ale jeśli mam być szczera to mój wpis powstał spontanicznie i pisząc to zupełnie nie pamietałam o Twoim… o niczym nie pamietałam tylko o kwiatach bzu, które szaleją i szaleją 😉
      Majówka mija spokojnie zawsze staram się te dni brać na spokojnie. Pozdrawiam ciepło

  3. Najlepsze życzenia urodzinowe 😉
    Największy zbiór gatunków bzu widziałam w kórnickim arboretum, bajka po prostu.
    Najlepszym dla mnie wizerunkiem matki jest Pieta i chyba nie musi ich być aż tyle…

    1. Cześć 🙂 Dzięki za dobre słowo. Michał Anioł stworzył piękne dzieło i tak wielu ludziom bliskie – Matka nie odchodzi, ani z… Pozdrawiam majowo

  4. Właściwie to nie wiem co w tym Twoim tekście jest najpiękniejsze…
    Bo chyba wszystko…
    Więc pozostawię tylko całuski dla Twojej Jagodzianki.
    Przytul ją serdecznie ode mnie.
    🙂
    A moja Mama była Zofia więc była Matką Majową…

    1. hej. Dzięki Stokrotko. Zosia majowa… ładnie 🙂 Majówka dobiega końca ale czarowny maj trwa więc bierzemy z niego co dobre. Pozdrawiam

  5. ja już dawno po urodzinach /17 kwietnia, Baran – trzecia dekada (patronat planety Lilith)/, bez kwitnie mi pięknie za oknem, trochę słabo pachnie, bo zimno i mokro dziś, więc tak nie emanuje za bardzo tym zapachem, nośnik słaby…
    co do ostatniego to nie wiem… wizerunek matki mam na żywo, w oryginale, przedwczoraj wpadłem do niej pogadać na ciacho i herbatę… a tak bardziej ogólnie… hm… Matka Ziemia tylko mi przychodzi do głowy, której ludzie nie potrafią uszanować i bezmyślnie, aczkolwiek systematycznie niszczą…
    p.jzns :)…

    1. witaj. To Ty też taki wiosenny jesteś tylko że bardziej zielony niż fioletowy 😉 Matka Ziemia- ciekawie odpowiedziałeś, jest też bardzo ważna i potrzebna nam, ale czy my ją dostrzegamy tak mocno jak powinniśmy… Pozdrawiam

  6. To, co dobre zaczyna się na ,,M”. I mama, maj i miłość. A maj kończy się na ,,J” jak Jagódka. Wychodzi na to, że wszystko się zgadza! 😀

    Mnie chyba najbliższa jest Matka Boska od Cudownego Medalika. Jest dla mnie taka anielska i czysta.

    1. hej. Bardzo ładnie to wymyśliłaś, przypadło mi do gustu 🙂
      O Matce z Cudownego Medalika słyszałam i wiem że jest moc, ale nie zagłebiałam się. Wiem że wielu ludzi temu Wizerunkowi Matki zaufało. pozdrawiam

    1. Witam. nie zaprzeczę – jest piękny. Jutro pora narwać nowy bukiet póki jest póki pachnie póki kusi… Pozdrawiam Gdańsk 🙂

  7. Dwa lata odmawiania Nowenny Pompejańskiej – sprawiły cuda w moim życiu i to takie, które czasem przychodzą z opóźnieniem, kiedy juz zapomniałam , że o to właśnie się modliłam. Myślę, że długo jeszcze owoce tego mojego ” trudu” będą przychodziły do nas. Matki Bożej Jagodnej – nie znałam… Pozdrawiam majowo

    1. Hej Gabrysiu. Gratuluję odmawiania Nowenny Pompejańskiej to jest wyczyn ale jak sama mówisz efekty są. Ja też potwierdzam. Matka Jagodna była dla mnie niespodzianką i zaskoczeniem 🙂 pozdrawiam

    1. witaj. Dziękuję. Twoje słowo pisane też chętnie czytam i z przyjemnością 🙂 i kibicuję. Majowe serdeczności też posyłam.

  8. Kocham maj całą swoją duszą – za bez, za przyrodę, za podwójne święto mojej mamy właśnie – urodziny i Dzień Matki . Nie dla mnie ma bardziej wzniosłego miesiąca.
    Życzę Ci w nim wszystkiego dobrego!
    I dla Twojej cudownej córeczki również!
    Przy okazji – piękną masz przepiękną sukienkę 🙂
    Ściskam!

    1. Hej. Dziękuję 😊 Jestem fanką 12 wspaniałych miesięcy ale maj jest szczególnie głęboko w sercu i pachnie kwieciem. pozdrawiam

  9. Biegałyśmy razem. Tzn Ona trochę oszukiwała bo nie dotykała ziemi, biegając . Obie bose i jeśli wrócę do tych spotkań, będzie mi łatwiej, też nad ziemią ….biec.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *