Pasta i szczoteczka do zębów, co można ulepszyć i dlaczego warto.

Pasta i szczoteczka do zębów, co można ulepszyć i dlaczego warto.

Zestaw, który zna każdy, ale czas wprowadzić małe-duże zmiany, dla własnego dobra. Fluor i plastik to połączenie, które powinno zapalić nam w głowie czerwoną lampkę. Niech czerwona lampka powoli, ale stanowczo zacznie ustępować miejsca lampce zielonej. Dzisiaj nie tylko o kolorach, ale przede wszystkim o zdrowiu słów kilka.

Jeśli już bardzo chcemy i nie wyobrażamy sobie mycia zębów bez pasty w tubce (jest kilka innych naturalnych sposobów na mycie zębów), to zastanówmy się nad pastą bez fluoru. A dlaczego?

  1. Fluor w jakimś stopniu może chronić zęby ludzi, ale tylko do 20 roku życia…

 

  1. Fluor, gdy się go przedawkuje prowadzić może do chorób somatycznych i psychicznych.

 

  1. Fluor tak naprawdę jest trucizną…z której zrobili lekarstwa…

 

  1. Fluor jest gorszy od ołowiu.

 

  1. Jest głównym składnikiem trutek na insekty i leków psychotropowych.

 

  1. Może spowodować zaburzenia genetyczne, odwapnienie kości, raka.

 

  1. Występuję w sokach, wodach gazowanych, cukierkach, mleku itp.

 

  1. Fluor występuję w wodzie z kranu, nawet po przegotowaniu wody.

 

  1. Fluor był podawany w obozach hitlerowskich, by otumaniać więźniów!

 

  1. Fluor może doprowadzić do zwapnienia szyszynki (nazywana jest bramą do wyższych poziomów świadomości. Kartezjusz nazywał ją głównym siedliskiem duszy. Szyszynka narażona jest na działanie wszystkich toksyn!)

 

Producent powie, że w jego produkcie jest dopuszczalne stężenie fluoru, ale Wy musicie zapytać siebie samych, ile w ciągu dnia zjedliście, wypiliście produktów, które zawierają fluor? I czy jak to się zsumuje, to o ile została przekroczona dopuszczalna norma!?

Codziennie, regularnie jest podtruwane pożywienie, woda, powietrze i gleba.

Coraz więcej naukowców alarmuje o szkodliwym działaniu fluoru, jednak nie wiele się z tym robi. Zmowa milczenia, propaganda trwa po dzień dzisiejszy. Ja postanowiłam zrobić mały- duży krok wyeliminować pasty do zębów zawierające fluor, i tak nałykam się go po dziurki w nosie w innych produktach i wodzie.

Wybrałam pastę łatwo dostępną nie zawierającą fluoru, jednak gdy się poszuka zwłaszcza na internecie, można znaleźć jeszcze lepsze pasty do zębów ze składem ładniejszym i bez fluoru.

Ok sprawa pasty wstępnie załatwiona czas na szczoteczkę – kolejna gwiazda.

Szczoteczka do zębów, a dokładniej plastik, z którego jest zrobiona. Każdego roku produkuje się prawie 4 miliardy plastikowych szczoteczek do zębów. Później spotyka się je w oceanach i zalegają na wysypiskach śmieci.

„Nigdy nie wierz w to, że kilka osób nie może zmienić świata. Przecież każdy z nas jest jego częścią, a małe gesty mogą uczynić wielkie rzeczy”

Szczoteczka, która wpadła mi ostatnio w ręce, posiada rączkę wykonaną w 100% z biodegradalnego bambusa ze zrównoważonych upraw. Bambus jest najszybciej rosnącą rośliną na świecie, a także posiada naturalne właściwości antybakteryjne. Nie trzeba stosować nawozów podczas jego upraw!  Opakowanie szczoteczki i osłonka są wykonane w 100% z materiałów pochodzących z recyklingu. Została zaprojektowana w Szwecji. Szczoteczka kosztowała około 10 zł.

Nie uda nam się uwolnić od wszystkiego co nam szkodzi, jednak wierzę, że wszędzie, wykonując mały krok w stronę prawdy i zdrowia, nie cofamy się, a idziemy do przodu, pomalutku, ale idziemy.

Co sądzicie o tym, by zmniejszyć dostarczanie naszemu organizmowi fluoru? A może już to zrobiliście?

16 komentarzy do “Pasta i szczoteczka do zębów, co można ulepszyć i dlaczego warto.

  1. Próbowałam całkowicie przestawić się na pasty bez fluoru, ale niestety niektóre z nich powodują u mnie odruch wymiotny.
    Himalaya jak dla mnie najlepsza!

    1. ta pasta jest przyzwoita i ma w ofercie propozycje właśnie bez fluoru więc jak komuś nie chce się szukać innych firm lub inne mu nie odpowiadają to to jest dobry wybór 🙂

    1. ja mojej małej córce od początku myję ząbki pastą bez fluoru 🙂 A w szkołach to…dzieją się różne dziwne rzeczy…
      pozdrawiam Asiu

  2. Ja pasty bez fluoru używam od dawna. Dokładnie tej samej marki co u Ciebie na zdjęciu. Niestety do szczoteczki się raczej nie przekonam. Na pewno jest to świetny sposób na zmniejszenie ilości plastiku w naszym otoczeniu, ale dla mnie ta forma szczotkowania zębów jest bardzo niewygodna. Odkąd zaczęłam używać szczoteczki elektrycznej, nie wyobrażam sobie powrotu do wersji “ręcznej”. No chyba, że na wyjeździe pod namiot. Za to staram się ograniczać plastik w inny sposób. Przede wszystkim nie używam plastikowych siatek na zakupy. Owoce i warzywa biorę luzem, a potem wszystko pakuję do materiałowej torby. Małe kroczki mają znaczenie. 🙂

    1. no właśnie każdy z nas ma swoje sposoby na te małe kroczki ku lepszemu 😉 ja natomiast nie umiałam się przekonać do szczoteczki elektrycznej no i znowu – każdy jest inny ,ale to dobrze 😉

    1. proszę bardzo. o wielu rzeczach nie wiemy ale tam gdzie coś zaczynamy już podejrzewać warto podjąć krok – do przodu 🙂

  3. 11. Fluor był kiedyś składnikiem gazu używanego w sprayach. Już nie jest, ale co warstwy ozonowej naniszczył, to już se ne wrati tak szybko, być może wcale.
    /vide p. 6: #rak/…
    za to dziękować za pewną lekcję, zwrócenie uwagi na pewien detal dnia codziennego… no cóż, moje eko nigdy nie będzie doskonałe, zawsze coś się przegapia… tedy jeszcze dziś się zabieram za ruchy ku zmianie mojej szczoteczki do zębów…
    pozdrawiać jak zwykle niezwykle serdecznie :)…
    /w rutynowym skrócie: p.jzns /…

    1. hej. moje eko też nie jest doskonałe, nie dam rady zrobić wszystkiego tak by Planeta Ziemia ciągle mi klaskała… złoty środek najlepszy. warto wybrać sobie parę sposobów i ich się trzymać. to i tak sporo 🙂 pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *