Poradnik wędrowca Tristan Gooley książka, która poprowadzi, ja jestem w drodze

Poradnik wędrowca Tristan Gooley książka, która poprowadzi, ja jestem w drodze

Wędrować każdy może, jeden lepiej, a drugi trochę gorzej… Gdy zaczniesz iść, już nic nie będzie takie same, i przed oczami Twoimi i we wnętrzu Twoim. Wszystko popłynie, a Ty dobrze by było, gdybyś chodź trochę umiał/umiała pływać, a jeśli jeszcze tego nie potrafisz to książka Poradnik Wędrowca może pomóc. Weźmie Cię za rękę i przejdziecie razem krok za krokiem przez lasy, łąki, góry, przepłyniecie tajemnicze jeziora, wdepniecie w wilgotne bagna i odpoczniecie na skraju polany zanurzając się w Puchowych trawach, by nabrać sił na dalszą wędrówkę.

Można też bez poradnika, na dziko, spontanicznie i z szaleństwem we włosach. Nauczyć się wszystkiego samemu, na błędach. Kosztując, smakując, wdychając, czując, marznąć i grzejąc się na przemian. Można… Ale jak pisze The Times:

Nawet Bear Grylls mógłby się czegoś nauczyć z tej książki”.

Moje przygody z podróżami, wędrowaniem i włóczęgami zaczęły się trochę na spontana i ze wspomnianym szaleństwem we włosach, poszłam jak stałam – prawie na boso… Odpowiednie książki pojawiły się w międzyczasie. Gdyby ta pojawiła się wcześniej, nie pogardziłabym. Pojawiła się później, gdy wiele już widziałam i wielu rzeczy się nauczyłam sama. Książka stała się uzupełnieniem, potwierdzeniem, chociaż przyznam, że na jej stronach odnalazłam też słowa, o których nie miałam szerokiego pojęcia.

Pierwsza daleka podróż na własną rękę, uczyniła ze mnie osobę uzależnioną, i to chyba najsłodsze uzależnienie, jakie można sobie wyobrazić – uzależnienie do podróży- zaraziłam się klimatem, światem, który otwiera dla nas każda wyprawa.

Gotowi do drogi? Niech natura będzie Twoim przewodnikiem!

Morze

Może nie jestem zatwardziałą fanką mórz i oceanów, ale doceniam ogrom przyjemności, jakie mogą dostarczyć. Ciało oblepione złotym pyłem pustynnym pięknie obmyje granat oceanu, który łączy się z lądem, tworząc potężny związek. Ogniska na odludnych plażach – niezapomniane.

Góry

W górach jest prawda, przede wszystkim o nas samych. Prosta sprawa. Trzeba iść pod górę i nie ma czasu na głupoty. Chcesz się zresetować? Szlak czeka. Ja  często zbaczam ze szlaków, ale co innego schodzić z nich świadomie, a co innego się zgubić. Szukasz prostoty? Szlak czeka.

W górach chodź zawsze tak, aby nie gubić znaków

Las

Przyciągam kleszcze. Gdy wyruszam w gęstwinę drzew, można być pewnym, że nawet jak będę ubrana w niewidzialną pelerynę to kleszcze i tak mnie znajdą. Nie tracę jednak ani odwagi, ani nadziei, że kolejnym razem mnie nie dopadną. Las ma do zaoferowania tak wiele dobrego, że kleszcze nie mogą popsuć mi zabawy. Las jest przepisywany chorym na ciele i sercu… Leczy i nie pyta o nic. Są wspaniałe książki poświęcone tematyce leśnej i terapii, jaką oferuje las. Las – krótkie słowo, które kryje długą listę zalet i pozytywnych doznań.

Jeziora

Lubię. Klimat i tajemniczość, jaka unosi się nad taflą jezior (małych i dużych) paraliżuje, pozwalając się wyciszyć. Mały, drewniany pomost, nadwyrężony zębem czasu zaprasza. Zdejmuję buty i ostrożnie bosą stopą witam się z drewnianymi deskami. Siadam, patrzę, wdycham niewidzialną parę unoszącą się nad lustrem wody. Medytacja.

Łąki

Kwiat jest uśmiechem rośliny, na łąkach mamy okazję spotkać tak wiele naturalnych, prawdziwych uśmiechów. Szukam często takich miejsc – lubię szczere uśmiechy. Bukiety, wianki z polnego kwiecia są magiczne i każdej kobiecie w nich do twarzy. W dniu mojej Komunii Świętej miałam na głowie naturalny wianek z żywych roślin, moja mama wiedziała, w czym będzie mi do twarzy…

Tak wiele jest miejsc, ścieżek, szczytów, dolin i wód, które oferują wszystko, a my często myślimy, że prawie nic, pora to zmienić. Włóż buty i idź, albo jeszcze lepiej – zdejmij buty i idź. Polecam. Weź do plecaka książkę, na przykład Poradnik wędrowca,  odszukaj dla siebie dogodne miejsce (intuicja poprowadzi), idź, a potem usiądź, czytaj i żyj.

Pozdrowienia z drogi…

A jakie Wy macie sprawdzone, ulubione miejsca poza domem, na łonie natury? 😉

10 komentarzy do “Poradnik wędrowca Tristan Gooley książka, która poprowadzi, ja jestem w drodze

    1. Jotko aż strach pomyśleć ilu rzeczy jeszcze nie wiemy i nie znamy, uczymy się do końca… dobrze że są książki i…podróże 🙂 ściskam

    1. na pewno jest inna bo to konkretny poradnik, uczy jak odczytywać znaki przyrody. takie książki to powinny być lektury w szkole 😉

  1. Super książka 🙂 na pewno pomocna. Góry najbardziej mnie do siebie przyciągają..

    P.S.
    Dzisiaj byliśmy na Akrobatyce Rodzicielskiej o. Szustakiem. Było magicznie i wspaniale! 🙂 no i oczywiście.. zabawnie!

    1. to może mały wpis na blogu zrobisz z tego spotkania? 😉 jakieś główne myśli co ciekawego o. Szustak Wam przekazał? by dalej poszło w świat… ja jestem bardzo ciekawa 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *