Wielkie porządki książka, która pomogła mi posprzątać w myślach, a ja posprzątałam w komodach

Wielkie porządki książka, która pomogła mi posprzątać w myślach, a ja posprzątałam w komodach

Kalesony, pantalony i reformy, które leżakują w szufladach, warto oddać pod osąd i pożegnać się mimo, że mamy z nimi piękne wspomnienia… W styczniu zaczynamy często od nowa, styczeń sprzyja początkom i porządkom. Czas poddać selekcji niepotrzebne rzeczy, które gromadzą się w kątach i komodach, a potem zagracają i zagarniają nasze myśli – niepotrzebnie.

 Wielkie porządki w domu, umyśle i duszy – Ruth Soukup

„Czy kiedykolwiek przysięgałaś sobie, że się ogarniesz, ale nie wiedziałaś, jak i gdzie zacząć? Wielkie porządki pomogą ci wyczyścić dom, uwolnić przestrzeń mentalną i uspokoić duszę”.

Z książki dowiesz się np. jak:

* stworzyć nową wizję swojego domu

* mądrze robić zakupy

* przezwyciężyć frustrację

* rozpoznać pułapki

* ukończyć górę papierowej roboty

* pozbyć się poczucia winy

* zacząć kultywować prawdziwe przyjaźnie

Książka jest przyjemna, lekka, idealna dla tych, którzy potrzebują konkretnego planu i wskazówek, jak zacząć i jak z pozytywnymi efektami posprzątać i uporządkować świat, w którym przebywamy. Książka idealna na zimowe wieczory, na chwilę refleksji przy kubku kawy lub herbaty Rooibos (bardzo zdrowa i podobnie jak baobab o którym niedawno pisałam, przywędrowała z Afryki). Dom zawsze wymaga sprzątania, ale często zapominamy, że nasza dusza i myśli też pragną odnowy i złapania świeżego oddechu. Feng shui kładzie duży nacisk na to by przestrzeń, w której przebywamy była uporządkowana, bo to sprzyja temu co dzieje się w naszym wnętrzu. Praca przy uporządkowanym i schludnym biurku daje lepsze efekty i przynosi zauważalne pozytywne rezultaty. Feng shui nie zaleca gromadzenia przedmiotów, zwłaszcza nie upychamy nic i nie magazynujemy pod łóżkami, na których sypiamy! To zakłóca energię i nie pozwala dobrze funkcjonować, już nie wspominając o niewyspaniu się.

Styczeń jest dobrym miesiącem by zacząć, każdy z 12 miesięcy jest dobry i potrzebny. Każdemu należy się szacunek i chwila refleksji. Intuicyjnie wiemy co w danym miesiącu warto i co chcemy zrobić. Nasze ciała, myśli są połączone z porami roku i dobrze z nimi współpracują, o czym często zapominamy. Zaufajmy naszej intuicji. Moja podpowiedziała mi, że czas uporządkować przestrzeń.

1. Gazety

Lubię gazety, mam kilka ulubionych, zwłaszcza zaczytuję się w Sielskim życiu, które bardzo mnie relaksuje. Gazeta opowiada o ludziach, którzy wybrali marzenia i żyją w zgodzie z naturą i swoimi pasjami. Niestety gazet przybywa, piętrzą się pod sufit i warto od czasu do czasu coś z nimi zrobić. Może oddać ludziom, którzy chętnie też by przeczytali, oddać na makulaturę, a nawet sprzedać za symboliczną kwotę.

2. Leki

Od jakiegoś  już czasu staram się nie używać leków, a na pewno ograniczyłam ich stosowanie, tylko to co muszę i nie ma wyjścia. To co proponują nam w aptekach, to temat rzeka i brak słów… Często ogromna ilość leków zalega w naszych apteczkach a ich daty pamiętają czasy PRL 😉 Gdy przejrzałam swój zbiór leków (mimo, że ograniczam) to bardzo się zdziwiłam ilością pudełeczek i ich już wątpliwą datą przydatności. Wyrzucamy!

3. Kosmetyki

Tak jak z lekami, staram się ograniczać ilość kosmetyków, a na pewno ograniczam kosmetyki, których skład woła o pomstę do nieba. Świadomie przerzuciłam się na kosmetyki naturalne, których skład jest dobry lub bardzo dobry. Niezawodna i bardzo pomocna w takich wyborach jest SROKA O, która była mi drogowskazem w czasie ciąży, zawdzięczam jej wiedzy – wiele! Jej blog był najbardziej pomocną stroną w czasie mojego stanu błogosławionego, więc uważam ją w pewnym sensie za matkę chrzestną mojego baby 😉

Gdy robię przegląd kosmetyków też często łapię się za głowę (mimo że ograniczam) ile tego zawsze się nazbiera i że daty na opakowaniach niestety też już się kończą lub skończyły. Popatrzcie na składy kosmetyków, które są w Waszych łazienkach i zastanówcie się dwa razy. Wyrzucamy!

4. Ubrania

Tu mamy duże pole do popisu, tak jak z wielkim namaszczeniem znosimy je do domu, tak teraz z lekką ręką dajmy im odejść. Nie płaczcie nad kalesonami i pantalonami, wierzcie mi tego wszystkiego mamy za dużo, i ja też! Oddajmy do pojemników na ubrania, oddajmy tym którym mogą się jeszcze przydać, lub sprzedajmy.

5.Przedmioty

 Dzbanuszki bez ucha, poszczerbiony kubek, wiecie już gdzie ich miejsce? Ja też się ciągle uczę. Przechowujemy wiele rzeczy, bo szkoda wyrzucić, a może się przyda? Z piwnicy nie można wyciągnąć słoika z kiszonymi ogórkami, bo cała zawartość pomieszczenia może zawalić się nam na głowę. Wiec niepotrzebne rzeczy kiszą się w piwnicy, razem z kiszonymi ogórkami. Wyrzucamy, oddajemy, sprzedajemy!

I tak dalej…

 Jak widzicie zaopatrzyłam się w kartony, worki itp. i wyruszam w podróż porządkowania nie tylko przestrzeni, ale też myśli…

Życzę owocnych porządków 😉

P.s. Tak, dobrze widzicie na kapciach-papuciach (jak mawia Jagodzianka) są poprzyklejane naklejki, to obowiązek by każdy z domowników, a także gości miał takie ozdoby, tego zadania pilnuje moje baby.

A Wam jak idą styczniowe porządki? W czym jeszcze warto zrobić wietrzenie?;)

8 komentarzy do “Wielkie porządki książka, która pomogła mi posprzątać w myślach, a ja posprzątałam w komodach

  1. Wydaje mi się, że większość gospodyń, ma podobne sposoby na utrzymanie czystości wokół siebie. O ile opracowane triki działają, powinniśmy się tylko cieszyć.
    U mnie funkcjonuje system miesięczny. Każdego dnia staram się poświęcać chwilę na ogarnięcie przestrzeni i dodatkowo koncentruje się na jednej rzeczy, która wymaga (przynajmniej raz na kilka dni) specjalnego dopieszczenia.
    Dział, pod warunkiem że nie wyjeżdżam 😉

    1. Kamilo, to prawda że każda gospodyni robi podobne rzeczy sprząta podobnie jak inne kobiety, A jednak każda z nas robi to inaczej 😉 ja podałam parę przykładów gdzie warto przewietrzyć…zresztą sama osobiście tymi punktami się zajęłam u siebie 🙂 przesyłam uściski

  2. Po tym poście mam ochotę zaszaleć z porządkami 🙂 Zazwyczaj wiosną dopada mnie ta porządkowa energia ale może tym razem wystartuję wcześniej. A i po książkę może sięgnę 🙂 Pozdrawiam!

    1. Tak początek wiosny to też dobry czas na porządki w nas i w naszym otoczeniu więc rób tak jak czujesz i kiedy czujesz 🙂 dobra książka nigdy nie jest…zła;) spokojnej nocki!

  3. Ciekawa książka. Idealna na zbliżającą się porę roku, gdy robimy zwykle porządki wiosenne – może warto właśnie skupić się nie tylko na szufladach, ale i swoich myślach? 🙂

    1. na szufladach warto się skupić ale przede wszystkim tych szufladach w naszych głowach 😉 książka ciekawa, ale książka to tylko dodatek… pozdrowionka 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *