Zapach perfum, zapach kobiety i niezawodna Coco.

Zapach perfum, zapach kobiety i niezawodna Coco.

Mam problem z perfumami i wcale nie dlatego, że częstym składnikiem, który jest używany i pożądany w branży perfumeryjnej, jest wydzielina z gruczołów odbytowych piżmowca (zwierzątko z Syberii). Moim problemem nie jest też ambra, czyli wysuszone wymiociny kaszalota. Piżmo i ambra są rzadkim, a więc i drogim składnikiem perfum, dlatego na pocieszenie dodam, że teraz najczęściej są zastępowane substancjami syntetycznymi, o podobnych walorach i właściwościach.

Perfumy są uważane za jeden z głównych atrybutów kobiecości. Towarzyszą płci pięknej od baaardzo dawna. I słusznie. Doceniam piękne zapachy, potrafię wybrać ładny zapach, zachwyca mnie zapach perfum, który tańczy wokół kobiety, która się porusza. Razem płyną.

Problem zaczyna się, gdy to ja mam na siebie ubrać zapach perfum. Dlaczego?

Męczy mnie to, czuję się skrępowana i osaczona (czy tylko ja tak mam?!). Lubię naturalność, swobodę i wolność, a mam poczucie, że zapach perfum w jakiś dziwny sposób maskuje mnie, wysuwa się na pierwszy plan. Nawet mała ilość rozpylona w moim kierunku jest przeze mnie wyczuwalna cały czas.

Jednak w domu mam zawsze jakiś mały flakonik ładnego zapachu. Co jakiś czas daję mu szansę i wychodzimy razem. Są dni, że jestem bardziej otwarta na zapachowe towarzystwo, zdarzają się sprzyjające temu okazje. Staram się przecież być tolerancyjna… 😉 A, że nie używam perfum dużo, nie muszę dużo wydawać 🙂

Gdy wybieram perfumy, nie tylko kieruję się ich zapachem, ale także marką i historią. Lubię rzeczy, o których można powiedzieć coś więcej niż tylko tyle, że ładnie wyglądają czy pachną.

 Coco Chanel nie trzeba nikomu przedstawiać. Książki, które czytałam poświęcone jej życiu, są barwne, inspirują, zachwycają, stawiają do pionu. Kobieta sukcesu, bezkompromisowa i piękna. Coś z niczego. Zawdzięczająca wszystko sobie. Podziwiam ją za to, jak pracowitością, bystrością i wiarą w siebie osiągnęła tak wiele – klasę na zawsze. Jednak gdyby dzisiaj mnie zobaczyła, jak wychodzę do sklepu czy na spacer, w dresach, w naciągniętej czapce na uszy, bez makijażu – nie byłaby zachwycona.  Powtarzała, że kobita, która wychodzi z domu bez wizualnego przygotowania to – zbrodnia. Hmmm…Coco Chanel może być tylko jedna.

Ostatnio wybrałam sobie perfumy Chanel EAU TENDRE różowe. Zapach jest delikatny, kwiatowy, kobiecy, a zarazem dziewczęcy. Radosny, ale nie bardzo nachalny. Więc jeśli nie lubicie ciężkich, duszących, ostrych i mdłych zapachów polecam EAU TENDRE różowe, a także zielone, są bardziej rześkie i świeże.  Nazwa na pudełeczku rozpala myśli i wyobraźnię, przenosi nas do świata Coco. Puchowa wyobraźnia…

Natomiast latem najbardziej lubię pachnieć wiatrem, oceanem i słońcem, a dzisiejszej zimy daję szansę Coco.

Rankiem dom wypełnił zapach kawy z mlekiem i bitą śmietaną oprószoną szczyptą kakao. To też miły zapach, a co najważniejsze, po wypiciu ulatnia się i pozostawia mi wolną rękę 😉 Perfumy zostawię na wieczór…

Aha, gdybyście nie wiedzieli gdzie najlepiej spryskać się perfumami, to Chanel ma odpowiedź: „ Tam, gdzie lubicie być całowani”.

przesyłam całusy 🙂

Wpiszcie proszę, jakie polecacie perfumy, lubię zmieniać zapach co jakiś czas, zwłaszcza na ładniejszy 🙂

6 komentarzy do “Zapach perfum, zapach kobiety i niezawodna Coco.

    1. Warto spróbować coś z Coco myślę że można coś wybrać. nie znam zapachu który wpisałeś ale powącham 😉 dzięki za polecenie! nie używam często perfum ale zawsze jakieś mam na stanie i używam jak nastrój i okazja pozwala 🙂 dobrej nocki

  1. Jedne z moich ulubionych perfum. Używałam ich w dniu swojego ślubu, dlatego mam do nich semyment 🙂

    Polecam jeszcze D&G Ligth Blue – świeży zapach.

    Miłego wieczoru!

    1. no to się uśmiechnęłam z zadowoleniem jak przeczytałam, że miałaś ten zapach na sobie w tak ważnym dniu jakim jest ślub – to potwierdza jego piękno i delikatność 🙂 perfumy, które wpisałeś nie znam ale gdy będę miała okazję powącham 😉 uściski

  2. Ja właśnie najbardziej lubię perfumy, które mają w sobie nuty piżma i ambry, ale słyszałam, że jakiś czas temu zakazano używania piżma jako składnika, nie wiem, czy to prawda.

    1. wiem że są to bardzo drogie składniki i trudno je pozyskiwać, zastąpili syntetycznym odpowiednikiem, który jednak ( jak to podróba) nie oddaje tej prawdy 😉 która jest w oryginale.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *