Co zrobię jak wygram w Lotto? Kupuję ruderę.

Co zrobię jak wygram w Lotto? Kupuję ruderę.

Stoją zapomniane, chylące się ku ziemi, a przecież kiedyś dumnie podnosiły czoło dach ku niebu. Pokoje były wypełnione zapachem ciężkich, wykwintnych perfum, dziś przeważa zapach stęchlizny i przemijania. Śmiech, gwar, rozmowy, łzy, nadzieje i marzenia, to wszystko przelewało się schodami i zataczało koło wokół jadalni, by usiąść wygodnie przy kominku. Było życie, dziś jest cisza. Na stołach w kryształowych wazonach stały róże, które przywędrowały z pobliskiego ogrodu, okraszone poranną rosą. Dziś obok starych murów rosną tylko stokrotki i bratki, które na przekór wszystkiemu trwają.  Kiedyś wiosną śpiewały skowronki, z którymi rywalizowały głosy miejscowych panien, dziś przyleciał gołąb, nie śpiewał…

Jeśli wygram okrągłą sumkę, kupuję takie miejsce !

 Dużo na terenie Polski stało zacnych pałaców, dworów, w wielu wsiach wznosiły się piękne zabudowania, które cieszyły oko.  Zachowało się niewiele w dobrym stanie, ogromna ilość została całkowicie zniszczona, inne chylą się ku końcowi. Jest mało ludzi, którzy zdecydowali się zakupić historyczne miejsca (znam takie przypadki) i podnieść je z  kolan. To wszystko nie jest łatwe, wiążą się z tym ogromne koszty, czas, przepisy i najważniejsze – trzeba mieć w sobie pasję by to udźwignąć, a to nie jest powszechnie dostępne hobby 😉 Ludzie, którzy zakasali wszystkie możliwe rękawy stworzyli miejsca, które dziś otwierają dla turystów, miejsca w których można często zjeść i w których funkcjonuje hotel. Są też tacy, którzy odbudowują ruiny, zdewastowane budynki i tworzą oazę dla siebie i swoich bliskich, z teraźniejszości przenoszą się w dystyngowane, dawne czasy.

Zawsze jestem zafascynowana takimi miejscami. Dużo podróżujemy, zwiedzamy, wiele takich miejsc odkryłam, które najpierw zniszczyła wojna, człowiek, czas, a teraz pochłania je przyroda. Wielkim ciosem dla tych obiektów był  też czas komunizmu… W środku zazwyczaj nie ma już nic, jeśli drzwi są zamknięte, to ludzie przynajmniej nie wyniosą jeszcze ścian, jeśli nie ma już nawet drzwi i okien, w środku jest totalna nędza. Jednak muszę i chcę zaznaczyć, że mimo tego częstego nędznego obrazu, unosi się zawsze niesamowita iskra ducha tamtych lat i czegoś, co trudno opisać, może to wyobraźnia…

Gdy wybieram kierunek kolejnej wyprawy to często też sprawdzam informacje o takich obiektach by móc je odwiedzić,  interesuje mnie to i sprawia ogromną przyjemność. Jeśli przez przypadek odkrywamy porzucane dworki, pałace, wracając do domu już wiem co będę robiła wieczorem- szukała na internecie wzmianek,  informacji o właścicielach i ich portretów. Uwielbiam odszukać zdjęcia ludzi, którzy mieszkali kiedyś w miejscach, które udało mi się odwiedzić lub przynajmniej poznać ich imiona i nazwiska. Niestety, nie zawsze jest to możliwe.

Widziałam wiele takich miejsc, o wielu nie mogę zapomnieć, do wielu wracam i marzę. Już parokrotnie zaplanowałam trasę szlakiem dawnych dworków. Jeśli wybieracie się w Polskę, by zwiedzać, spróbujcie odszukać takie miejsca, zagłębiajcie się w ich historię, popytajcie, poczytajcie. Często historie opuszczonych pałaców są niesamowite, a o życiu ich właścicieli można by nakręcić film, niektóre wzruszają, inne fascynują, jeszcze o innych czyta się z wypiekami na twarzy. I takich wypieków Wam życzę podczas odkrywania tego, co już prawie w całości jest zakryte.

Moją pasją są nie tylko podróże i słowa pisane, ale właśnie historia, zwłaszcza w odniesieniu do ludzi, którzy wtedy żyli. Byłoby niesamowitą przygodą, wyzwaniem i satysfakcją dać szansę takiemu miejscu, nowe życie, to byłby dobrze i pożytecznie spędzony czas. Tak to czuję…

Miłego wolnego asia

A co Wy byście kupili, gdybyście wygrali w Lotto? Czy rudery miałyby u Was szansę? 😉

4 komentarzy do “Co zrobię jak wygram w Lotto? Kupuję ruderę.

  1. Wszystko fajnie, tylko pozostaje kwestia duchów które nierozerwalnie są z takimi miejscami kojarzone. Skrzypiące schody w środku nocy, otwierające się samoistnie drzwi… 😉

    1. hmmm, czasami już nie skrzypią schody, bo już ich nie ma 😉 albo wyniesione albo zapadnięte. A jeśli są to trudno trzeba brać wszystko w pakiecie nawet z duchami, to też ma swój urok 😉

    1. hej. Mnie wzruszają i psy i dzieci i rudery i wiele innych spraw, jestem otwarta na wzruszenie 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *