Witaminy i sposoby, które pomagają zachować odporność. Ja im zaufałam.

Witaminy i sposoby, które pomagają zachować odporność. Ja im zaufałam.

Jest dużo sposobów, dużo witamin i suplementów, które przyczyniają się do zachowania zdrowia i wyciągają nas z choroby, gdy ta postanawia nas dopaść. Niektóre są uważane za podstawę dobrej kondycji fizycznej i psychicznej. Wybrałam kilka, które zażywam każdego dnia i podaję mojej dwuletniej córce. Wybrałam te, które intuicja mi podpowiada, że warto z nimi współpracować. Zaufałam im. Jestem pewna, że znacie je wszystkie, ale czy stosujecie regularnie? Czas zacząć przypominajkę.

Mój podstawowy codzienny zestaw, który wierzę, że stoi na straży lepszego zdrowia:

Witamina D3

Nazywam ją słoneczną witaminą. Wpływa na odporność organizmu, na poprawę stanu psychicznego, a także pomaga chronić organizm przed nowotworami. Jej pozytywnych właściwości jest bardzo dużo, nie będę wszystkich opisywać bo wierzę, że tę witaminę macie już obcykaną 😉 Jeśli nie chcecie stosować jej przez cały rok, to koniecznie od września do kwietnia. Ja zażywam witaminę D3 2000 j.m z K2 MK-7, wybieram dobrego producenta, gdzie w składzie nie ma dodawanych niepotrzebnych i niezdrowych substancji, krótki skład we wszystkich produktach to duża szansa, że… skład jest dobry 😉 Mojej małej Jagodziance podaję 800 j.m. bez witaminy K. Zawsze stosujemy rano, po śniadaniu. Warto zbadać sobie poziom witaminy D w organizmie, niestety badanie jest płatne. Na pięć dni przed badaniem trzeba odstawić witaminę.

Probiotyki/Synbiotyki

Staram wybierać się takie, które mają w swoim składzie jak najwięcej miliardów dobrych bakterii. Co jakiś czas zmieniam producenta, rodzaj bakterii i skład, po czym znów wracam do pierwszych, chodzi o urozmaicenie i nie przyzwyczajenie organizmu do jednych i tych samych probiotyków i synbiotyków. Zażywam codziennie i Jagodzianka też, w okolicach śniadania lub drugiego śniadania. Mówią, że jelita to nasz drugi mózg, więc na logikę dajmy im to, co im sprzyja i pomaga wytrwać, polecam w tym miejscu też książkę Jelita wiedzą lepiej.

Witamina C

Zwłaszcza ta naturalna, obecnie stosuję sproszkowaną z dzikiej róży, która nic innego nie zawiera! Córce podaję w kropelkach, którą poleciła nam dobra, starsza doktor pediatra, która specjalizuje się też w homeopatii i naturalnych sposobach leczenia, czyli z każdej dziedziny wyciąga co dobre i sprawdzone. Gdy pokazałam jej jakie witaminy C podawałam córce wcześniej to powiedziała, że nimi to można kwiatki podlewać… Więc ważne jest podawanie witamin, ale równie ważne jest wiedzieć, które na rynku są faktycznie dobre. Kazała podawać codziennie, dla zdrowia, odporności, a także jak twierdzi profilaktycznie przeciw pasożytom, które nie lubią takiego środowiska. Dawkę, którą podaję jest dwa razy większa niż na opakowaniu, według jej zaleceń. O witaminie C też nie trzeba pisać kolejnych esejów 😉

Tran

Który stosowały nasze prababki właśnie na podniesienie odporności. Przyznaję, stosunkowo niedawno zaufałam temu specyfikowi. Wiele czytałam na temat tranu i postanowiłam dać mu szansę. Przekonały mnie zwłaszcza badania, o których przeczytałam, że kwasy DHA w nim zawarte pomagają dzieciom lepiej sypiać, a u nas ten temat jest głównym hitem, bo moje dziecko nie jest śpiochem! 😉 Warto poczytać, który wybrać bo nie każdy jest tak dobry i wart naszej uwagi jak przekonują producenci! Stosują i dorośli i dziecko.

Węgiel

Węgiel stosujemy w potrzebie, jest to mega naturalny środek, który może pomóc nam w razie godziny W. To właśnie węgiel mam zawsze w apteczce w czasie wypraw i wycieczek. Był ze mną na końcach świata np. w dzikich rejonach Mongolii i jest dzisiaj w moim domu. Działa, wyprowadza z organizmu co złe, niezawodny nawet przy oczyszczaniu organizmu. W czasie wojny w obozach koncentracyjnych ludziom masowo dokuczały śmiertelne biegunki, w wielu książkach czytałam, że uratował się ten, kto zjadł trochę zwęglonego drewna, czyli węgiel.

Woda morska

Do nosa… zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym, codziennie minimum dwa razy. Warto zastosować, gdy wraca się do domu ze spaceru, przedszkola itp. Wiadomo, kaloryfery wysuszają bardzo śluzówkę nosa, która wtedy jest narażona na niebezpieczeństwo. Woda morska do nosa to też sprawdzony sposób profilaktyki przed chorobami. Córce od urodzenia psikam sprawdzoną wodą do noska, która jest przeznaczona dla dzieci, ma delikatniejszy strumień rażenia 😉

To jest podstawowy zestaw, który wybrałam  spośród wielu możliwości, stosujemy praktycznie codziennie ( oprócz węgla), nie chcę zapeszać, ale nie jest źle. Towarzyszą nam także produkty ze spiżarni Pana Boga, czyli natura, zawarta np. w miodzie z naszych rodzimych pasiek, jak i tym z dalekich stron np. Manuka itp., ale o tym w innym poście 🙂

Niech moc będzie z Wami!

asia

Wpisujcie swoje sposoby i przypominajki na odporność. 

2 komentarzy do “Witaminy i sposoby, które pomagają zachować odporność. Ja im zaufałam.

    1. nie chciałam podawać konkretnych nazw ale skoro konkretnie zapytałas 😉
      W dobrej cenie i przyzwoite:
      trilac, multilac, dicoflor. są też lepsze ale droższe. z naturalnych polecam baobab o którym pisałam i zakwas z buraków kiszonych 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *