List do NR i życzenia noworoczne.

List do NR i życzenia noworoczne.

Chciałabym uniknąć wypisywania planów, celów, postanowień bo nigdy tego nie lubiłam i nie robiłam drogi Nowy Roku, a i Ty pewnie nie przepadasz za tym jak ktoś z góry próbuje narzucić Ci plan działania. Chyba wszystko jest po coś… Szaleństwo sylwestrowej nocy też nie leży w mojej naturze. Jakoś nie potrafię wpasować się w narzuconą kreację tego dnia, dosłownie i w przenośni… Więc niech Sylwester minie, bo jest coś w nim takiego niewygodnego, wymuszonego? Natomiast, ciebie NR będę witała i oczekiwała po swojemu bez wielkiego bum. Odczekam parę chwil, dni wezmę większy oddech i ostrożnie przejdę przez Twój próg. Musimy się przyzwyczaić, oswoić, zapoznać, a początki nigdy nie są łatwe. Musimy się obwąchać. Ostrożnie podam Ci rękę na przywitanie, nie znamy się, więc bądź cierpliwy.

Planu nie ma, nie będzie punktów w stylu:

  1. Rzucić palenie
  2. Wyrzucić chłopa
  3. Podrzucić kota
  4. Zarzucić grzywą i iść w siną dal (Jednak nie powiem, ostatni punkt ma w sobie odrobinę zachęty ;))

Są marzenia, które muszą być i nie koniecznie trzeba o nich mówić, trzeba mieć swoje tajemnice, które dodają skrzydeł, są celem, naszą wewnętrzną mapą, kompasem, są nasze.

Jeśli miałabym Ci coś szepnąć na ucho NR, to życzę Tobie i sobie wzajemnej wyrozumiałości, odwagi serca. Przydałaby się nadzieja, wiara, opanowanie, dzięki którym można góry przenosić, a warto, bo góry są piękne i prawdziwe…

Życzę Wam w NR marzeń, które są Waszymi słodkimi tajemnicami, mapą i kompasem.

asia

Słońce Starego Roku pomału zachodzi… a Wy jak spędzacie Sylwestra?

2 komentarzy do “List do NR i życzenia noworoczne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *