Czego coraz bardziej brakuje mi w okresie Świąt Bożego Narodzenia? I co można z tym zrobić?

Czego coraz bardziej brakuje mi w okresie Świąt Bożego Narodzenia? I co można z tym zrobić?

Mam kilka życzeń, ale dziś o jednym. Wzdycham do Świętego Mikołaja, ale nie jestem pewna czy jest w stanie rozpatrzyć pozytywnie sprawę, bo z tego co wiem, to tam gdzie mieszka, coraz bardziej potrzebuje tego, o czym marzę. Czyli jest już nas dwoje… Gruby i ja, a może jest już nas tysiące?

Z utęsknieniem wyglądam przez okno, oczekując białego, zimnego, Puchowego, magicznego symbolu zimy.

Śniegu.

Gdy pytałam rodaków mieszkających za granicą za czym tęsknią, czego im brakuje, to oprócz kiełbasy zwyczajnej wspominali, że polskich pór roku. Pory roku są dla wielu jednym z symboli Polski. Pory roku w Polsce były zawsze namacalnie fizyczne, odrębne, zauważalne gołym okiem, ba! Wszystkimi zmysłami. Było to tak naturalne i oczywiste, że w ogóle nie trzeba było o tym rozprawiać. Było to tak wiadome, jak to że jutro jest czwartek, a czwartek to środek tygodnia czyli szkoła…praca…i inne umilacze 😉 Więc każdy brał to na klatę i nikt z tego nie robił większego halo.

Ale może już czas zacząć?

Nie wiem jak Wy, ale ja niestety, coraz bardziej czuję ciałem, duszą i sercem, że coś niedobrego dzieje się z klimatem, a co za tym idzie; po uszach dostają nasze stare, poczciwe pory roku. I powiem więcej, zaczynam się gorzej czuć, bo pory roku to było lekarstwo, mądrość, to było jedno z wielu genialnych posunięć Stwórcy. To wszystko miało sens, było po coś i to było dobre. Wielokrotnie przez nas niedoceniane. Dostaliśmy no i pomału zaprzepaszczamy. Wszystko maluśkimi kroczkami, ale często jak coś zaczniemy, to przecież nie zostawimy sprawy niedokończonej, jesteśmy ambitni…

A może przesadzam?

Czy aby na pewno?

Od około 6 lat! W północo-zachodniej Polsce śniegu i prawdziwie mroźnej zimy nie było. Środkowa Polska też mizernie wypada pod tym względem ( biorąc pod uwagę niedaleką przeszłość). Jedyny ratunek jest jeszcze w południowej Polsce, w górach, chociaż i tu długotrwałego szału nie ma. A nawet jak śnieg spada to ile on poleży? W porównaniu z tym, co pamiętam z dawnych lat to śmiesznie krótko.

Znam miejsca wysoko w górach, gdzie śniegu można jeszcze skosztować. Stoją tam stare, drewniane chałupy, ogień tańczy w kominku, a kaflowe piece pełną parą dają to co tygryski lubią najbardziej: ciepło. Pija się herbatę przy wysłużonych, kuchennych stołach, słuchając opowieści o niedźwiedziach, wilkach, o szlakach górskich i szlakach, które każdy w swoim życiu musi przejść. A za oknem biel śniegu.

Są jeszcze takie miejsca, ale do nich trzeba iść pod górę często parę godzin, niech to jednak Was nie zniechęca, to powinno zachęcać 😉 Żyją tam ludzie, którzy pięknie wpisali się w górski klimat, w reguły gry, jakimi rządzi natura. Można tam odnaleźć prostotę, która sama zawsze się obroni nie trzeba jej reklamować. Na szczęście znam takich ludzi i  miejsca, które stworzyli, jest tam cisza, a zimą śnieg.

Życzę Wam ciepła w sercach , ale za oknem życzę Wam zimnego śniegu, który zawsze był po coś. A jeśli tam, gdzie mieszkacie śniegu nie zaznacie tak szybko, jak byście chcieli, to życzę byście odnaleźli swoje miejsca, gdzie na zimę jest duża szansa. Życzę Wam białego, mroźnego pejzażu, który swą surowością, ale i naturalnością zaprosi Was do wspólnej podróży, przygody.

Życzę też sobie, bym pomimo braku śniegu nie zniechęcała się do świąt i pamiętała, że święta przede wszystkim powinny być w sercu.

P.s. Zima kilka lat temu, góry Beskidy, styczeń. Idę wraz z moim towarzyszem do jednej z  takich chat, wysoko. Śniegu coraz więcej i więcej, zaczyna się śnieżyca. Docieramy. Przecieramy szlak. Gospodarze, gdy otworzyli nam drzwi, to ujrzeli dwa bałwany ( chodzi o ilość śniegu na naszym odzieniu ;)) A jak smakowała strawa po takim spacerze! A jak rozgrzewał kieliszek nalewki własnej roboty!  To jest zima, to jest to, czego ja potrzebuję, wyraźne, dobrze zarysowane, odrębne ze wszystkimi swoimi atrybutami pory roku.

 „Więc dalej śnieżką w plecy zimy…”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *